Diego Maradona kolejny raz zabrał głos na temat Mauro Icardiego i jak się domyślacie, nie była to seria pochwał.
- Nie rozmawiam o zdrajcach - zaczął.
- Nie wiem czy Icardi będzie powołany do kadry. Jestem tutaj na meczu pokoju i Icardi nie ma z tym nic wspólnego.
Zapytany również o Higuaina, który odszedł do Juventusu z Napoli, co też w pewnym sensie mogłoby być przez Argentyńczyka rozpatrywane w kategorii zdrady, odparł:
- Nie jestem zły. Każdy może robić to co chce. Byłem jednak zaskoczony, mógł inaczej się zachować a nie robić badania medyczne w Hiszpanii. To było niepotrzebne. Nie mam jednak nic przeciwko Pipicie.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 8
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Na chaju jest więc nie ma się co dziwić
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Pytanie tylko, czy Maradona jest lepszy? Watpie ale trzyma strone Lopeza.<br />
Szczerze, Lopez powinien byc zadowolony bo sie pozbyl zbednego przechodzonego balastu w postaci Nary.<br />
Teraz ma szanse ulozyc sobie zycie z kims bardziej wartosciowym.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?