Sobotnie spotkanie zapowiadano jako pojedynek wybitnych snajperów. Na Stadio Olimpico padły aż 4 gole jednak żaden nie był autorstwa kogoś z dwójki Belotti - Icardi.
Sinisa Mihajlović perfekcyjnie odrobił pracę domową po pierwszym meczu i praktycznie wyłączył z gry Mauro Icardiego. Najlepszy strzelec Nerazzurrich po spotkaniu nie krył swojego niezadowolenia.
Reporterzy Gazzetta dello Sport donoszą, że młody Argentyńczyk wręcz kipiał ze złości po końcowym gwizdku i długo nie mógł pogodzić się ze stratą punktów.
Icardi przez cały mecz był odcięty od podań, a w pojedynkę nie był w stanie stworzyć sobie dogodnej sytuacji. Kiedy trafił do siatki rywali sędzia słusznie odgwizdał spalonego.
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Nie dziwię się Icardiemu. Jest ambitnym zawodnikiem i na pewno chciał zdobyć w tym meczu bramkę, a zwycięstwo było dla niego priorytetem. Wielu zawodników mogłoby uczyć się od niego takiej postawy. Odchodząc od tematu, Redaktor popełnił drobny błąd interpunkcyjny, mianowicie przed &quot;aż&quot; nie powinien znaleźć się przecinek. <small class="scol">(edycja 2017.03.20 12:45 / Mikitan)</small>
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
To wszystko przez Manciniego, Thohira i FdB. W tym momencie ciężko jest mieć do kogoś pretensje, wszystkiego wygrywać się nie da. Granie w każdym meczu o 3 punkty z nożem na gardle jest natomiast na tyle dobre, że może wbiją to sobie wreszcie do głowy i w kolejnym sezonie nie będzie spacerowania po boisku.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
I dobrze ze był wściekły.przynajmniej widać że jest ambitny
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?