Finalizacja transferu Lautaro Martineza przeciąga się nieco w czasie, ale transakcja jest już przesądzona. Argentyńczyk trafi na Stadio Giuseppe Meazza i postara się sprostać oczekiwaniom fanów i działaczy.
Ojciec napastnika jest przekonany, że jego syn poradzi sobie w Europie. Na łamach argentyńskiego Ole pojawił się wywiad z Mario Martinezem:
- Ledwie sześć miesięcy temu miał zwyczajny kontrakt, a teraz widzimy w jego umowie 6-cyfrowe liczby, których wcześniej nie mogliśmy sobie nawet wyobrazić. Czasami staram się sprowadzać go na ziemię, lecz ostatecznie to on mnie uspokaja.
- Lautaro nie przywiązuje zbytniej uwagi do pieniędzy, dlatego odrzucił ofertę Realu Madryt i związał się z Racingiem. Gdyby zależało mu wyłącznie na sobie to odszedłby za równowartość klauzuli zawartej w kontrakcie. Chciał jednak, aby klub na nim trochę zarobił. Obie strony dobrze na tym wyszły.
- Racing otworzył przed nim drzwi, kiedy jeszcze nikt go nie znał. Fabio Radaelli widział go w akcji przez 10 minut, ale postawił na niego, zaprosił do akademii i przedstawił kontrakt. Jego wysiłek się opłacił. Mój syn jest moim idolem, podobnie jak pozostała trójka potomstwa.
- Pragnę zobaczyć go na Mundiali jako ojciec, oraz jako fan. Wiem na co go stać, nawet jeśli obecnie inni napastnicy wyprzedzają go w kolejce. Żaden inny 20-latek nie potrafiłby skupić się na meczu wiedząc, że obserwują go skauci Interu oraz reprezentacji Argentyny. Lautaro zaprezentował jednak tą samą determinację co zwykle. Jego mentalność mnie zaskakuje.
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jak przyjdzie i bedzie gral dobrze to z przyjemnoscia bede czekal na wasze hejty koledzy powyzej.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?