Liverpool nie będzie czynił starań o podpis napastnika RB Lipsk, Timo Wernera. Tak wynika z najnowszych ustaleń brytyjskiej prasy. Powodem są kwestie finansowe. Czy to oznacza szansę dla Interu?
Wraz z Edinsonem Cavanim, bramkostrzelny Niemiec wymieniany był w gronie potencjalnych wzmocnień Nerazzurrich. Sam zawodnik miał być zainteresowany przede wszystkim kierunkiem Premier League i ekipą The Reds. Z powodu pandemii koronawirusa i spadku przychodów, LFC musi zacisnąć pasa.
Timo Werner wyceniany jest mniej więcej na 60 milionów euro i na tyle liczą włodarze klubu z Lipska. Liverpool był w stanie wydać na napastnika wyłącznie 35 milionów euro, więc spekulacje zostały szybko ucięte.
W grze o podpis 24-latka pozostał jeszcze Inter, choć mówi się również o zainteresowaniu Barcelony. Blaugrana jednak za priorytet postawiła sobie Lautaro Martineza.
Źródło: eurosport.co.uk
Dyskusja
Komentarze 8
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Tylko frajer wierzy w to ze Barcelona nie ma kasy. Kase ma ale kazdy dla siebie chce cos ugrac i wykorzystuje pseudo pandemie do zbijania cen.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Tylko tutaj oprócz odpowiednich pieniędzy dla zawodnika, to trzeba jeszcze zaoferować interesujący projekt. Nie żebym deprecjonował plany Interu na najbliższą przyszłość, ale odnoszę wrażenie, że jest kilka klubów, które mogę w tej materii wydać się Wernerowi nieco bardziej atrakcyjne, a i oferowane przez nie warunki finansowe zapewne będą lepsze...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?