Sagę pod tytułem "Messi w Interze lub Manchesterze City" można uznać za zamkniętą. Argentyńczyk udzielił dziś wywiadu portalowi goal.com, w którym opowiedział o tym, czemu nie może opuścić Barcelony. Co istotne, głównym powodem takiej decyzji nie jest nagłe polepszenie jego relacji z zarządem.
- Zabieram głos dopiero teraz, bo po porażce z Bayernem było to trudne. Wiedzieliśmy, że Bayern to ciężki rywal, ale nie myśleliśmy że tak się to skończy. Daliśmy ciała, jako reprezentanci klubu i miasta. Ale to nie ta porażka była przyczyną, przez którą chciałem odejść. Faktycznie, powiedziałem prezydentowi klubu, że chcę opuścić Barcę. Mówiłem o tym przez cały sezon. Prezes klubu powiedział mi, że będę mógł zadecydować po sezonie, czy chcę odejść czy nie. I nie dotrzymał słowa - powiedział Leo Messi.
- Nigdy nie podałbym Barcelony do sądu. Zawsze powtarzałem, że chcę tu skończyć karierę, ale od pewnego czasu pewne rzeczy już nie funkcjonowały. Nie było woli naprawy tego co nie działało. Prawdziwym powodem, dla którego nie mogę opuścić Barcelony, jest moja klauzula wynosząca 700 milionów euro. Dowiedziałem się, że tylko jej wpłacenie pozwoli mi opuścić klub, przez co zostałem zablokowany. Jedyną opcją, która mi pozostała, był proces sądowy, ale tego nie zrobiłbym nigdy. Barca mnie wychowała i nie podałbym tego klubu do sądu - dodał Argentyńczyk.
Źródło: goal.com
Dyskusja
Komentarze 9
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Karzełek na sterydach nigdy, nigdzie nie odejdzie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
No to będzie tam grał na siłę... Fani Barcelony #FeelsBadMan
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?