Od transferowego niewypału po kluczową postać wyjściowej jedenastki. Droga, jaką w ostatnich miesiącach pokonał Christian Eriksen, to idealny przykład na to, jak przewrotny potrafi być piłkarski los. Pomocnik Interu w rozmowie z rodzimą telewizją wyznał, że nigdy nie złożył broni i cały czas wierzył, że jego czas jeszcze nadejdzie.
- To był najtrudniejszy i najbardziej wymagający sezon w mojej karierze. To było jak ciągłe wspinanie się w górę i schodzenie w dół, ale teraz czuję się dobrze zregenerowany. Nie chciałem uciec, naprawdę chciałem walczyć o swoje miejsce i tak robiłem. Byłem pewien, że jeśli nadarzy się szansa, postaram się ją wykorzystać.
- To było trudne psychicznie. Przyszedłem do Interu grać w piłkę, a kiedy nie możesz tego robić, sytuacja staje się irytująca. Poza boiskiem było absolutnie fantastycznie. Mediolan to piękne miasto, rodzina ma się dobrze. Tylko na boisku czegoś brakowało.
- Bycie piłkarzem Interu to fajna sprawa, ale najlepszy moment to możliwość częstszych występów. Przez niezliczoną liczbę dni, po treningach i meczach, trenowałem dodatkowo. Rzuty wolne, strzały na bramkę. Miałem możliwość więcej trenować, ponieważ nie grałem zbyt wiele.
- Gol z Milanem? Miałem trochę szczęścia, ale to był nowy początek. Ludzie zaczęli patrzeć na mnie innymi oczami. Poprawiałem się z meczu na mecz i cieszę się, że wszystko potoczyło się w ten sposób. Myślę, że ten wolny bardzo mi pomógł. To był dowód, że nadal potrafię grać w piłkę.
- To wspaniałe uczucie, móc rzucić sobie wyzwanie, ale czuję, że mogę jeszcze wiele udowodnić. Nadal mam w sobie jeszcze wiele do uwolnienia. Doświadczyłem, jak szybko dzieją się rzeczy w piłce nożnej. Muszę koncentrować się na każdym kolejnym dniu. Teraz zobaczymy, co przyniesie przyszłość.
Źródło: TV2 Sport
Dyskusja
Komentarze 8
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Eriksen po prostu musiał zmienic nawyki i zacząć zapierdalać na treningu i w meczach. Gra obronna i pressing to było ciało obce i jest żenujące że piłkarz na takim poziomie musiał się uczyć czegoś takiego. Ale ważne że jest bo gra i jej płynność jest jak niebo i ziemia z tym co rok temu z Gaglia.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Lukaku to najlepszy przykład na to, że zawodnikowi przychodzącemu z innej ligi nie potrzeba czasu na przystosowanie się.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Eriksen to najlepszy przykład na to, że zawodnikowi przychodzącemu z innej ligii trzeba dać trochę czasu na przystosowanie się.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?