Od kilku miesięcy słyszymy i czytamy, że już za chwileczkę, już za momencik Lautaro Martinez złoży podpis pod nową umową z Interem. W międzyczasie piłkarz zdążył nawet zmienić agentów, a konkretów nadal brak.
Największy wpływ na opóźnienia ma oczywiście niepewna sytuacja finansowa klubu, lecz wspomniane roszady w otoczeniu piłkarza także odegrały swoją rolę w całej sprawie. Piero Ausilio otwarcie przyznał, że negocjacje z poprzednikami pana Alejandro Camano (nowy menadżer Martineza) były już bliskie finalizacji, a teraz wszystko zaczyna się od początku:
- Byliśmy na dobrej drodze, lecz piłkarz zmienił agentów i zmusił nas do powrotu do punktu wyjścia. Nie sądzę jednak, aby to stanowiło większy problem - powiedział dyrektor sportowy Nerazzurich.
Tematem klubowej przyszłości Argentyńczyka zajmuje się również dzisiejsza La Gazzetta dello Sport. Zdaniem gazety zamieszanie powstałe wokół zawodnika opóźni podpisanie nowej umowy, ale sama operacja nie jest zagrożona. Nowy kontrakt będzie obowiązywał do 2024 roku i zagwarantuje Lautaro zarobki na poziomie 4,5 mln euro + bonusy. Zniknie także zapis o klauzuli wykupu.
Źródło: La Gazzetta dello Sport
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.