Valentino Lazaro ponownie nie będzie miał możliwości przekonania do siebie kibiców Interu. Zawodnik nie znalazł uznania w oczach Simone Inzaghiego i po wielu tygodniach negocjacji wylądował ostatecznie na wypożyczeniu w Portugalii.
W rozmowie z portalem FCInterNews.it o sytuacji skomplikowanej swojego klienta opowiadał agent Max Hagmayr:
- Benfica nie ma opcji ani tym bardziej obowiązku wykupu. To nie były łatwe negocjacje. Wiele klubów interesowało się podpisaniem kontraktu z zawodnikiem, w tym Borussia Dortmund, ale musieliśmy podjąć decyzję najlepszą dla Valentino. Zawodnik chciał grać w klubie, który miał szansę na występy w Lidze Mistrzów. Benfica była najlepszym wyborem.
- Byliśmy przekonani, że Lazaro zdoła poradzić sobie w Interze, ale został wypożyczony po ledwie sześciu miesiącach. To samo wydarzyło się w kolejnym sezonie. Jest jednak przekonany, że mógłby grać w Interze. Nie chcemy skupiać się na przeszłości, lecz myślimy o teraźniejszości i przyszłości. Teraz wszystko zależy od tego, jak Valentino poradzi sobie w barwach nowego klubu.
Źródło: FCInterNews.it
Dyskusja
Komentarze 7
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
To jest jego klient, co ma mówić, że za cienki Bolek był?
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
"byl wypozyczony po zaledwie 6ciu miesiacach". Panie agent pilkarz ktory by sobie poradzil to wchodzi z marszu i gra. To jest jego praca, ma byc do niej przygotowany bo za to ktos placi. Tych pilkarzynow naprawde traktuje sie jak niedorozwinietych(co w wiekszosci wypadkow jest w sumie prawidlowe)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?