Przed startem bieżącego sezonu byliśmy świadkami dość znaczącej zmiany w europejskim futbolu. UEFA zdecydowała o zrezygnowaniu z tzw. zasady goli wyjazdowych, która od lat sprawiała, że w przypadku wyrównanych rywalizacji kibice śledzili przebieg meczu niemal z kalkulatorami w dłoniach.
Dlaczego o tym wspominamy? Oczywiście chodzi o wieczorny mecz z Milanem w ramach 1/2 finału Pucharu Włoch. Na Półwyspie Apenińskim zdecydowano bowiem, że z wprowadzeniem nowego przepisu poczekają do przyszłego sezonu, zatem najbliższy rozgrywany będzie wobec dawnych reguł.
W przypadku derbów Mediolanu sytuacja jest o tyle niecodzienna, że kluby współdzielą ten sam obiekt i trudno mówić o przewadze własnego boiska. Nikomu nie trzeba zresztą przypominać sezonu 2002/2003 i walki o finał Champions League, kiedy to właśnie wyjazdowy gol Szewczenki zadecydował o awansie Rossonerich.
Źródło: inf. własna
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
"Trudno mówić o przewadze własnego boiska."<br />
<br />
Nie chodzi przecież o boisko, czy murawę, bo trawa wszędzie jest taka sama (chyba, że ta malowana na zielono na Białorusi, czy tam gdzieś), tylko o atmosferę, która pomaga jednym albo drugim, w zależności od tego czyich kibiców jest aktualnie kilkadziesiąt tysięcy na stadionie... :-)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Bardzo dobrze, zmniejszają sie szansę na dogrywkę.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?