Kolejny mecz bez wygranej, kolejny bez zdobytego gola. Inter zanotował wczoraj już czwarte spotkanie z rzędu z zerem po stronie strzelonych bramek.
Indolencja w polu karnym rywali jest składową wielu czynników, lecz twarzą kryzysu od dłuższego czasu pozostaje Lautaro Martinez. Argentyńczyk nie potrafi wpisać się na listę strzelców już od 624 minut, co stanowi jego osobisty niechlubny rekord. 24-latek pozostaje bez trafienia od 17 grudnia i pierwszego meczu z Salernitaną.
Gwoli sprawiedliwości, inni napastnicy również nie grzeszą ostatnio skutecznością. Edin Dzeko ostatni raz trafił z Napoli, co było zresztą też ostatnim golem Interu w ogóle, zaś Alexis Sanchez czeka na swoje trafienie od meczu pucharowym z Romą. Powracający po kontuzji Joaquin Correa na gola czeka od 31 października, lecz w jego przypadku pewne usprawiedliwienie stanowią właśnie problemy zdrowotne.
Kto przełamie fatalną passę Nerazzurrich?
Źródło: inf. własna
Dyskusja
Komentarze 9
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
@oster.Mnie się wydaje że ty to się zamieniłeś z kurą mózgiem Trochę trzeba pomyśleć żeby napastnik mógł strzelać bramki to musi mu ktoś podać A kto ma jemu czy innemu podać jak oprócz Perka to nie ma nikogo Bo reszta naszych pomocników prezentuje poziom zerowy
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
W meczu z Salernitana nie licze na zadnych napastnikow a chociazby strzelili i 5 bramek i tak w nastepnych grach powroca do swojej jakze marnej formy
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
W meczu z Salernitaną liczę na atak Lautaro-Correa.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?