Henrikh Mkhitaryan jest bardzo blisko przejścia z Romy do Interu. Mediolańczycy są o krok od oficjalnego ogłoszenia tego transferu, lecz zdaniem La Gazzetty dello Sport Giallorossi nie odpuszczają i próbują przekonać piłkarza do pozostania na Stadio Olimpico.
Nerazzurri poinformowali już rzymian, że osiągnęli słowne porozumienie z pomocnikiem. Teraz pozostało im dopełnić ostatnich formalności oraz przeprowadzić testy medyczne.
Wicemistrzowie Włoch zaoferowali Ormianinowi dwuletni kontrakt z pensją 3,5 mln euro (w tej kwocie zawarte są łatwo osiągalne bonusy). Co ciekawe, będzie to oszczędność w stosunku do Matiasa Vecino, który co prawda dostawał 3 mln na rękę, ale nie był objęty Dekretem Wzrostu, przez co klub ponosił większe koszty.
Najnowsza propozycja stołecznego zespołu to umowa na dwa sezony z taką samą pensją, ale i pewnym haczykiem. Otóż jeśli w sezonie 2022/23 zawodnik nie osiągnie pewnych celów, będzie musiał liczyć się z redukcją wynagrodzenia w kolejnych rozgrywkach.
Istotną rolę odgrywa również aspekt sportowy. W przyszłym sezonie Inter będzie grał o mistrzostwo, ma też zagwarantowane miejsce w Lidze Mistrzów. Roma natomiast nie jest w ścisłym gronie faworytów do scudetto i wystartuje ,,tylko" w Lidze Europy.
Jak widać Giallorossi nie mają zbyt wielu atutów w ręku, ale że nadzieja umiera ostatnia, to mogą liczyć na nagłą zmianę decyzji Mkhitaryana. Mimo wszystko wydaje się to być mało prawdopodobne.
Źródło: różne
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
@inter00 Jest to prawo, dzięki któremu osoby przyjeżdżające z zagranicy mogą przez trzy lata po przeprowadzce do Włoch otrzymywać duże ulgi podatkowe od wysokich pensji. Wprowadzono je m.in. po to, aby włoskie kluby były bardziej konkurencyjne na rynku transferowym.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?