Inter ma plan zawarcia umowy z Bremerem z Torino nawet w przypadku, gdy nie dojdzie do porozumienia w sprawie Milana Skriniara w negocjacjach z Paris Saint-Germain. Posiadanie w składzie obu piłkarzy opóźni tylko nieuniknione pożegnanie.
PSG powinno złożyć kolejną ofertę za Skriniara jeszcze dzisiaj, jak poinformowała Corriere dello Sport. Inter niezmiennie oczekuje 80 mln euro, po paryżanach jest spodziewane 65-70 mln euro, które prawdopodobnie nie zadowoli włodarzy Interu. Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, Nerazzurri zaproponują swojemu defensorowi przedłużenie kontraktu. Tutaj pojawia się spory problem. Znany ekspert Gianluca di Marzio poinformował dzisiaj o swoich ustaleniach dotyczących tego, jaką decyzję podjął sam obrońca.
- Każdy klub wie, że Inter musi sprzedać zawodnika i że będzie to obrońca. W PSG wiedzą o tym i oferują 50 milionów euro plus zawodnika idącego w drugą stronę. Inter nie chce umowy gracz plus gotówka, oczekują 70-80 milionów euro. Teraz trzeba znaleźć formę umowy, która pasuje zarówno kupującemu, jak i sprzedającemu. Wierzę, że tak się stanie.
- Nie wiem kiedy, ale Inter musi sprzedać Skriniara, ponieważ nie chcą stracić Bastoniego i ponieważ Skriniar ma tylko jeden sezon w kontrakcie, którego nie przedłuży. Jeśli nie sprzedadzą go teraz, mogą go pożegnać w lutym. To kwestia odpowiedniej ceny. PSG chce gracza i wierzy, że może zawrzeć umowę.
Jeśli rzeczywiście Milan Skriniar nie będzie chętny do przedłużenia swojego kontraktu, to nieuchronnie zbliża się ostatni moment na sprzedaż z zyskiem. Niezależnie od wyniku tej operacji do Mediolanu ma zawitać Bremer z Torino. Jego transfer mają sfinansować operacje z udziałem Andrei Pinamontiego i Lorenzo Piroli.
To wszystko nie zmienia faktu, że Inter potrzebuje gotówki i duża transakcja kiedyś w końcu będzie musiała się pojawić.
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Teoretycznie rysuje się scenariusz, w którym Skriniar poinformował Inter o tym, że umowy nie przedłuży. W jego temacie przyjęto ofertę rozmów, ale temat kontraktu miał być nieoczywisty i wtedy można było wołać 80 mln, ale jak Milan przyjął warunki indywidualne, to PSG wyczuło jednak temat i nie podnosiło nadto oferty, na przeczekanie. Teraz już wiadomo dlaczego, wiedzą, że nie muszą, bo Inter przyjmie niższą, nie chcąc stracić potem Skriniara taniej. Di Marzio, jak wynika z jego książki, nie ujawnia informacji, które lada dzień i tak gdzieś wypłynął, więc teraz już po frytkach i obie strony mogą grać w otwarte karty. To tylko moje insynuacje oczywiście, ale całość brzmi logicznie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?