Co pozostało po tym wieczorze? Lautaro Martinez odpowiada po porażce Interu
Kapitan Interu, Lautaro Martinez, który zdobył pierwszego gola w meczu, skomentował porażkę swojej drużyny po odrobieniu strat Milanu. „Nic” – przyznał krótko tuż po zakończeniu spotkania. - Może w pierwszej połowie zrobiliśmy coś pozytywnego. W drugiej wyszliśmy dobrze, ale po 2-0 Inter przestał grać i utrzymywać intensywność, którą mieliśmy wcześniej. W takich meczach płaci się za to bardzo drogo.
Czy zgadzasz się, że to głód zwycięstwa zrobił różnicę?
- Nie wiem. Głód zwycięstwa zawsze jest w finale. Kontynuowaliśmy grę, mieliśmy kilka sytuacji bramkowych – po 2-2 szanse mieli Frattesi, potem Dumfries, Mkhitaryan, no i ja… Okazje były. Epizody zmieniają przebieg meczów. Nie potrafiliśmy wykorzystać naszych szans i przegraliśmy. Nie wiem, czy przegraliśmy zasłużenie, czy nie, ale Milan nigdy nie przestał wierzyć i to zdecydowanie ich zasługa.
Co się stało po 2-0?
- Trudno to wyjaśnić. Pierwsze, co przychodzi mi do głowy, to napięcie, bo wiedzieliśmy, że Milan ma swoją największą broń w kontratakach. Ich zawodnicy są niesamowicie szybcy w przechodzeniu do ataku, a my nie byliśmy wystarczająco dobrzy w kryciu. Mieliśmy też okazje, aby zamknąć ten mecz, ale tego nie zrobiliśmy. Potem dzieją się takie rzeczy.
Źródło: fcinternews
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.