To nie było derby-show z plakatów i trailerów, tylko derby-szachy na kacu – wolne, rwane, pełne niedopowiedzeń i nieporozumień. Inter i Milan podali sobie rękę w połowie dystansu, zostawiając wszystko na rewanż. Nerazzurri wyglądali słabo w pierwszej połowie, a mimo to wrócili z remisem, który smakuje jak kiepskie espresso – gorzki, ale stawia na nogi.
TOP
Hakan Calhanoglu
Kiedy wszystko wyglądało jak zgrzytająca płyta winylowa z 1983 roku, wszedł Hakan i przyłożył jakby grał w Street Fightera. Strzał, który Maignan może sobie teraz ustawić jako budzik. Gola szukał od tygodni, ale trafił w najpiękniejszym możliwym momencie – jakby mówił: "Cześć Milan, pamiętacie mnie? Ja was – codziennie". Showman z nutą zemsty, technika jak w Armani, efekt jak z bazooki.
Josep Martinez
Cichy bohater, który zrobił z siebie ścianę. Na początku bronił jak bramkarz hokejowy, potem rzucał się pod nogi z gracją narciarza. A gdy inni panikowali, on podchodził do wszystkiego jakby właśnie parzył sobie ziołową herbatkę. Bez niego Inter miałby powrót z San Siro z takim humorem, jak po obiedzie u teściowej.
Nicola Zalewski
Ten chłopak nie wszedł z ławki – on eksplodował z niej jak korek od prosecco. Lewe wahadło? Mało powiedziane. To był Zalewski Express z pełnym bagażem energii. Przewietrzył flankę, nastraszył obrońców Milanu bardziej niż podwyżka czynszu, a gdy miał piłkę meczową, Maignan musiał wyjąć nogę jak z Mortal Kombat. Dobra zmiana!
FLOP
Davide Frattesi
Chciał być bohaterem, wyszło jak zwykle. Dreptał, gubił piłkę, mylił adresy podań – jakby grał z opaską na oczach. I ta główka z końcówki pierwszej połowy... z takiej odległości to i babcia by lepiej przymierzyła. Zamiast piłkarza z zębem, dostaliśmy zgrzyt. Derby nie są dla wszystkich, Davide. Nie są.
Marcus Thuram
Francuski duch – niby biegał, niby machał rękami, niby się starał, ale piłka go traktowała jak powietrze. Kiedy trzeba było coś stworzyć – wybierał podanie w bok. Kiedy miał iść na przebój – zatrzymywał się jakby nagle poczuł, że dostał smsa. Lider bez steru, napastnik bez pazura. No i jeszcze to podanie do Frattesiego... Panie, czemu nie strzeliłeś?
Joaquin Correa
Correa zagrał tak, jak gra się w niedzielę po weselu – człapanie, niedokładność i zerowa chęć życia. Niby zaliczył asystę, ale wyglądał, jakby go to zaskoczyło bardziej niż wszystkich na stadionie. W końcu to on – człowiek zagadka. Im mniej go widać, tym bardziej wiadomo, że jest na boisku. Bo nic się wtedy nie dzieje.
Źródło: intermediolan.com
Dyskusja
Komentarze 7
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Top i Flop z którym w pełni się zgadzam!
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Frattesi tragedia, a Zalewski w TOPie troche na wyrost. Skoro Frattesi jest krytykowany za niestrzelenie swojej sytuacji z główki, to dlaczego Zalewski nie jest krytykowany za niestrzelenie swojej sytuacji z 1 metra?<br />
Zalewski trochę pociągnął po wahadle, ale jak mial sytuacje (co najmniej 3) na dośrodkowanie to na siłę przekładał piłkę z lewej na prawa nogę, jakby lewa nie umiał kopnąć. I po przełożeniu piłki juz go blokowali na prawej nodze i musiał wycofywać piłkę.<br />
Do flopu jeszcze zdecydowanie Darmian, fizycznie juz nie wyrabia po prostu, ani w ataku, ani broniąc przeciw takim szybkim jak Leao, musimy go pożegnać po sezonie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Przecież Correa zagrał naprawdę dobry mecz. Został cofnięty, grał w okolicy połowy boiska najczęściej. Często był kluczowy przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy, gracze Milanu musieli go kilkukrotnie faulować gdy grał tyłem do bramki, odebrał też kilka piłek o to on jako pierwszy oddał groźny strzał na bramkę Milanu, o asyście już nie wspominam. W rozegraniu bez fajerwerków ale dobrze absorbował uwagę obrońców i robił przestrzenie na boisku. Kluczowy przykład gdy w kontrę 3vs3 pobiegli Thuram z piłką oraz Correa z Barella. Tucu zbieg do prawej strony zabierając ze sobą obrońcę i rozciągając linie czym zrobił przestrzeń na podanie dla Nikosia ale Thuram podjął zła decyzję. Może nie był to TOP ale wczoraj na tle reszty zespołu Joaquin prezentował się dobrze.<br />
<br />
Do flopa zdecydowanie Bisseck <small class="scol">(edycja 2025.04.03 16:20 / vlodek2532)</small>
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
ten flop Correi wygląda tak jakby jeszcze w głowie był ten mecz z Udinese gdzie grali na niego długie piłki na walkę z obrońcami gdzie to zawodnik bardziej o charakterystyce Sancheza. Gość jest bardzo ruchliwy i w tym meczu dobrze się pokazał
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?