La Gazzetta dello Sport analizuje sytuację sportową Interu Mediolan.
- Strach przed przegraną wydaje się przezwyciężać chęć zwycięstwa. Zasilanie zespołu nagle zgasło na oczach trenera i włączenie go na nowo, zwłaszcza w lidze, stało się bardzo skomplikowane. Jeśli tego było mało, mięśnie zawodników wyglądają jak z ołowiu i stanowią obciążenie, podobnie jak podejście mentalne. Pomimo sytuacji dawno nie widzianej w Mediolanie, Simone Inzaghi musi znaleźć jakieś rozwiązanie. Potrzeba minimum nadziei, optymizmu Ligi Mistrzów; Barcelona jest dla Interu jedynym elektrowstrząsem, który może coś zmienić pod koniec sezonu. Nawet w najtrudniejszych sytuacjach Inzaghi powtarzał, że chcą zbliżyć się do słońca i każdy wiedział, że istnieje ryzyko spalenia sobie skrzydeł. W lidze sytuacja się skomplikowała, ale w Barcelonie mecz rozpoczyna się od wyniku 0:0. Za dwa dni Simone musi wybudzić swoich zawodników z dziwnego stanu rezygnacji.
Źródło: fcinter1908.it
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Nawet jak bedzie sila, determinacja i chęci to na tak grająca Barcelone i jej zawodników którzy mimo ze graja lodobna ilosc meczów co my to jednak maja średnio o 10 lat mniej i sa w stanie szybciej sie regenerować. Niestety ale mecz z Roma pokazal ze my juz w baku mamy pusto i tylko dłuższe wakacje mogły by tu pomoc ale tez na chwile. Czasz niektórych zawodników po prostu przeminął i oni jak i Inter muszą to zrozumieć.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ogromną wina jest dyspozycja correi i taremiego, powiedzmy że arnautovic strzelił parę bramek, ale w zasadzie thuram i lautaro musieli grać non stop. Czasami mialem wrazenie ze inter lepiej by sobie poradzil w 10 na boisku niz jak na nim byl taremi. Jestem dumny z Interu nawet jak skończą sezon beż żadnego trofeum.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Jedyna nadzieja w tym, że Denzel zagra na poziomie z tego sezonu, 2 tygodnie odpoczynku od gry odrestaurowały Thurama, a Miki i Basto w pełni się zregenerowali przez tydzień od meczu z Milanem. Jeżeli szukac gdzieś optymizmu, to chyba tylko liczenie na tą odmianę gry przez tą czwórkę. No i Barella może się zregenerować z dnia na dzień, to już byłoby 5ciu.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Kiedyś miałem taką porąbana prace na działalności, że rekord to 44 dni z rzędu bez żadnego dnia wolnego (pracowałem od 8 do nawet 16 h dziennie). Kasa była zajebista więc się na to godziłem, ale mniej więcej 35 dnia zaczęły się błędy. Niby cały czas robiłem podobne rzeczy, mimo wszystko weszła rutyna i przede wszystkim zmęczenie. Wydaje mi się, że Inter jest aktualnie w podobnym stanie co ja wtedy ?
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?