Od ostatniego gwizdka Marciniaka na San Siro, który przypieczętował zwycięstwo 4:3 nad Barceloną, Inter uruchomił specjalny plan przygotowań do finału Ligi Mistrzów. Mecz z PSG 31 maja to cel nadrzędny i Simone Inzaghi chce mieć drużynę w szczytowej formie.
Jak podkreśla „La Gazzetta dello Sport”, sezon nie był łatwy pod względem fizycznym – kontuzje, urazy i wahania formy były częścią codzienności sztabu trenerskiego. Przed starciem z PSG Nerazzurri zagrają jeszcze trzy mecze ligowe – z Torino, Lazio i Como – i to właśnie wtedy rozpocznie się wdrażanie planu.
Dwa lata temu Inter przygotowywał się podobnie przed finałem w Stambule – Inzaghi wystawił wtedy sześciu z jedenastu późniejszych starterów w meczu z Torino. Tym razem, na zakończenie sezonu w Como, na boisku zobaczymy prawdopodobnie jeszcze więcej kluczowych piłkarzy.
Pierwsze dni po meczu z Barceloną to regeneracja, ale od dziś intensywność treningów wzrośnie. Pavard na pewno opuści mecz z Torino i będzie oszczędzany aż do finału. Podobnie Lautaro, który teraz ma czas, by w pełni wyleczyć się z urazu mięśnia. Również Frattesi może dostać odpoczynek po heroicznej postawie z Barceloną.
Do grona piłkarzy zmęczonych należą także Thuram, Bastoni i Mkhitaryan, a pod obserwacją pozostają Dimarco i Dumfries. W najlepszej formie są za to Barella, Calhanoglu i Carlos Augusto – oni mają być filarami finału.
Plan na Monachium jest jasny – zarządzać siłami, monitorować urazy i dojść do finału w optymalnym stanie. Inzaghi i jego ludzie wiedzą, że drugi taki moment może się długo nie powtórzyć.
Źródło: fcinternews
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Frattesi zmęczony? xD no bez jaj, ci to jak czasami coś palną, to witki opadają xD mamy do końca maja mecze co tydzień, poza Lautaro, który lepiej, żeby w pełni doszedł do siebie i może Dumfriesem, któremu też na pewno się przyda więcej wolnego po kontuzji, reszta niech gra normalnie, najważniejszych ściągać 20-30 minut przed końcem meczu i jedziemy wywierać presję na Napoli. W samej końcówce sezonu potrafią się dziać prawdziwe cuda, nie ma co wywieszać białej flagi!
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Tu trzeba pamiętać, że na scudetto są małe szanse ale nie wolno z niego rezygnować. Trzeba wygrać 3 ostatnie mecze - może Napoli gdzieś nie wytrzyma i pęknie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?