Równanie z dwoma niewiadomymi: przedłużenie kontraktu do 2027 roku lub natychmiastowe rozstanie. To właśnie takie dwie ścieżki rysują się przed Simone Inzaghim i Interem Mediolan na dzień przed kluczowym spotkaniem, które ma zdecydować o przyszłości trenera po kompromitującej porażce 0:5 z PSG w finale Ligi Mistrzów.
Według La Gazzetta dello Sport, Inzaghi poważnie rozważa odejście i przyjęcie lukratywnej oferty od Al Hilal. Saudyjski klub ma przygotowaną umowę opiewającą na 25 milionów euro rocznie netto przez trzy lata – gotową do podpisu. Pojawiają się nawet głosy, że prezes Al Hilal był obecny na finale w Monachium, choć nie zostało to oficjalnie potwierdzone.
Mimo wszystko, opcja pozostania w Interze wciąż istnieje. Dla samego trenera to kwestia dumy i niepewności związanej z przenosinami całej rodziny do Arabii Saudyjskiej. Klub z kolei nie zamierza znacząco zwiększać obecnego wynagrodzenia Inzaghiego (6,5 mln euro plus bonusy), ale chętnie przedłuży z nim współpracę.
Decyzja musi zapaść natychmiast. Za dziewięć dni drużyna wylatuje do USA na Klubowe Mistrzostwa Świata i sytuacja na ławce trenerskiej musi być jasna. Inter nie pozostaje bierny – w tle przygotowano plan B. Faworytem jest Cesc Fàbregas, z którym – jak donoszą media – już odbyło się spotkanie. Inne nazwiska na liście to Roberto De Zerbi, Cristian Chivu oraz Patrick Vieira.
Na domknięcie czekają też kwestie transferowe. Klub zakontraktował już Susicia i Luisa Henrique, ale Inzaghi wprost mówił, że oczekuje więcej. Tu pojawia się kolejna rysa w relacjach – dyrekcja stawia raczej na ograniczoną przebudowę. Jeśli Inzaghi zostanie, potrzebne będzie znalezienie wspólnej wizji.
Wszystko wskazuje na to, że najbliższe godziny zdecydują nie tylko o przyszłości trenera, ale też o kierunku, w jakim podąży cały projekt Interu po bolesnym finale w Monachium.
Źródło: fcinternews
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Inzaghi powinien odejść tylko jeśli znajdziemy klasowego, sprawdzonego zastępcę, a takich się nie wymienia. Nie chcę w przyszłym roku modlić się o miejsce premiujące do CL. Co to, to nie. <small class="scol">(edycja 2025.06.02 14:45 / Rahi)</small>
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
W moim przypadku planem A powinno być pozostanie Inzaghiego, natomiast w roli następcy Włocha widziałbym De Zerbiego. W obu tych przypadkach trzeba jednak zrobić solidne przemeblowanie kadry. Pozbyć się (w miarę możliwości oczywiście) graczy, którzy nie wnoszą wiele do kadry, czyli Asllani, Frattesi, Zieliński, Taremi, a także zawodników, którzy najlepsze lata mają już za sobą, jak Darmian, Acerbi, Mkhitaryan. W ich miejsce należałoby kupić piłkarzy pod określonego szkoleniowca, dlatego tak ważne będzie to, kto ostatecznie zostanie trenerem Interu na następny sezon.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Jeśli Inzaghi przeszedłby/opracował drugi wariant na granie jednym napastnikiem i dwoma pomocnikami ofensywnymi to ja bym zostawił Asllaniego - gra tak w ręce i to wygląda mega dobrze. No chyba, że dostaniemy jakaś ofert typu 25-30 mln to bym się nie zastanawiał. <small class="scol">(edycja 2025.06.02 16:06 / vlodek2532)</small>
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Z tych wszystkich dostępnych nazwisk najlepsze co bedzie to pozostanie Inzaghiego. Niech Oaktree w końcu sypnie groszem, emeryci odejdą, a Inzaghi dostanie szansę na nowy start. Sezon pokazał co się dzieje bez solidnych wzmocnień. Po prostu się zajechaliśmy, mimo że na papierze mieliśmy dominować. Nie można grać na 3 frontach z tak wąskim składem. Wierzę w Szymona cały czas. LM to był sen do czasu finału. Nie umiem wytłumaczyć co się stało z naszymi piłkarzami w trakcie finału, może te plotki o odejściu trenera ich zabiły, a może po prostu byli już tak zajechani że nie potrafili? W każdym razie mam nadzieję, że Inzaghi zostanie, a klub nie będzie pierniczył o walce na każdym froncie bez solidnych nazwisk w składzie. Bo ta bańka musiała kiedyś pęknąć. Zarobiliśmy sporo grając do samego maja o puchary (rok temu po letnim mercato w życiu nie uwierzyłbym że będziemy się liczyć tak długo w każdym z 3 frontów), ale przegraliśmy wszystko i musimy się z tym pogodzić. Nie uważam, że projekt Szymona się wypalił. Tu trzeba po prostu świeżych sił i pożegnania z niektórymi bezużytecznymi piłkarzami.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?