Davide Frattesi, Kristjan Asllani i Benjamin Pavard znaleźli się na liście piłkarzy przeznaczonych do sprzedaży, a ich odejście może przynieść Interowi od 40 do 50 milionów euro dodatkowych środków transferowych.
Według informacji Tuttosport w klubie są już praktycznie przesądzone trzy rozstania, które mają zwiększyć pole manewru działu sportowego przy sprowadzaniu nowych zawodników. Chodzi o Frattesiego, Pavarda i Asllaniego, przy czym dwaj ostatni wracają właśnie z wypożyczeń.
Wycena Frattesiego, za którego jeszcze niedawno przy via della Liberazione oczekiwano 35–40 milionów euro, spadła obecnie do około 25 milionów. Pomocnik ma za sobą rozczarowujący sezon w Serie A: 22 występy, 522 rozegrane minuty, bez gola i bez asysty. Zawodnik chętnie wróciłby do Romy, ale na ten moment Giallorossi, z uwagi na własne ograniczenia finansowe, mogą myśleć o takim ruchu dopiero w perspektywie lipca. Frattesiego wysoko cenią także Maurizio Sarri w Atalancie i Luciano Spalletti w Juventusie, a na horyzoncie pozostaje też Nottingham Forest, które sondowało jego sytuację już w styczniu.
Inaczej wygląda sprawa Asllaniego, który miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Besiktasie. Działacze tureckiego klubu są zadowoleni z jego postawy i w najbliższych tygodniach zapadnie decyzja w sprawie wykupu pomocnika za 11 milionów euro, zapisanych w umowie. Nie można wykluczyć, że Besiktas spróbuje wynegocjować z Interem obniżkę tej kwoty.
Benjamin Pavard raczej na pewno nie zostanie natomiast wykupiony przez Olympique Marsylia. Francuski obrońca chętnie zawalczyłby jeszcze o swoje miejsce w składzie Nerazzurrich, ale w klubie liczą, że uda się na nim dobrze zarobić, biorąc pod uwagę także jego wysokie wynagrodzenie. Wśród możliwych kierunków dla mistrza świata z 2018 roku wymienia się przede wszystkim Saudi Pro League.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.