Inter od ośmiu miesięcy konsekwentnie zabiega o Curtisa Jonesa. Jak podkreśla dziś Corriere dello Sport, od momentu, gdy Nerazzurri zaczęli poważnie myśleć o sprowadzeniu Anglika, minęło już około osiem miesięcy. Pomocnik wciąż figuruje na liście wyraźnych życzeń Cristiana Chivu, który uważa go za gracza idealnie pasującego do swojej koncepcji gry, a przy tym na tyle uniwersalnego, że może występować na kilku pozycjach i dawać drużynie więcej rozwiązań taktycznych.
Liverpool stara się coraz mocniej opierać środek pola na innych zawodnikach, także dlatego, że rozbrat z Jonesem wydaje się oczywisty, a rozstanie po zakończeniu sezonu, jeśli nie dojdzie do niego już teraz, wygląda na nieuniknione. Anglik ma kontrakt ważny do czerwca 2027 roku i nie zamierza go przedłużać, co jest istotnym sygnałem z perspektywy Interu. Odmówił też innym klubom i chciałby przenieść się do Włoch. Najlepiej od razu.
Jeśli jednak transfer nie dojdzie do skutku w najbliższych tygodniach, również z uwagi na to, że Inter wciąż nie potrafi znaleźć nowych klubów dla Davide Frattesiego i Kristjana Asllaniego, aby zrobić miejsce Anglikowi w kadrze i budżecie, w Mediolanie przygotowano plan B, zakładający pozyskanie Jonesa za darmo od kolejnego sezonu. Na dziś żądane przez Liverpool 40 milionów euro są uznawane przez Nerazzurrich za kwotę poza zasięgiem.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 2
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.