Między Gian Pierem Gasperinim a Cristianem Chivu panuje ogromny szacunek. Dziś są odpowiednio trenerami Romy i Interu, którzy zmierzą się na murawie Stadio Olimpico. A jednak, jak przypomina „La Gazzetta dello Sport”, w nieudanej przygodzie szkoleniowca z Grugliasco w Mediolanie jednym z głównych problemów miał być właśnie Cristian Chivu, rywal, z którym Rumun stanie naprzeciw w sobotnim meczu o scudetto na Olimpico.
- Chivu nie był w dobrej dyspozycji, ograniczał go uraz kostki i inne dolegliwości, które wkrótce zmusiły go do zakończenia kariery. Nie był w stanie mu pomóc: wrócił dopiero na mecz w Novarze, ostatni, kiedy było już jasne, że Inter zmieni trenera. Relacje między Gasperinim i Chivu jednak zawsze były znakomite. Cristian już jako piłkarz doceniał jego kulturę pracy, przywiązanie do przygotowania fizycznego i żelazną dyscyplinę. Z nim trenowałem tak, jak od dawna mi się nie zdarzało. Później z pasją go studiował, gdy przeszedł na drugą stronę, wybierając zawód trenera. W tamtych trzech wspólnych miesiącach nie było między nimi ani chwili napięcia. Problem polegał na tym, że zespół, Inter, nie był w stanie podążać za jego założeniami taktycznymi.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.