Ange-Yoan Bonny jako pierwszy piłkarz Interu zabrał głos w strefie mieszanej San Siro po porażce Nerazzurrich z Club Brugge. Iworyjczyk zaczął od oceny samego meczu, podkreślając, że zespół do końca próbował odwrócić losy spotkania, ale zbyt mocno się odkrył i zapłacił za to wysoką cenę.
- Próbowaliśmy odwrócić przebieg meczu, ale za bardzo się otworzyliśmy. Staraliśmy się, w takich sytuacjach podejmuje się ryzyko i takie rzeczy się zdarzają. Musimy wyciągnąć z tego lekcję.
Rezultat z Club Brugge mocno komplikuje bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale Bonny zachowuje spokój i podkreśla status Interu w Europie.
- Nie sądzę, żeby to wiele zmieniało. Jesteśmy Interem. Możemy wygrać z każdym, teraz od razu skupiamy się na następnym meczu. Zostało jeszcze kilka spotkań i spróbujemy, dając z siebie wszystko.
Napastnik odniósł się też do pytania o ewentualne różnice między obliczem Interu w Lidze Mistrzów a tym, które kibice oglądają co tydzień w Serie A.
- Dzisiaj zabrakło nam szczęścia. Uważam, że jesteśmy tym samym Interem w Lidze Mistrzów i w Serie A. Z takich meczów się uczymy, spróbujemy jeszcze raz.
Bonny został również zapytany o często powtarzane hasło o marzeniu o finale i o to, czy nie lepiej byłoby w pełni skupić się wyłącznie na najbliższych spotkaniach.
- Staramy się wygrywać mecz po meczu. Na boisku dajemy z siebie wszystko, pracujemy właśnie w takim rytmie, od spotkania do spotkania.
Na koniec Iworyjczyk skomentował problemy defensywne Interu, który w ośmiu ostatnich meczach stracił już czternaście goli, choć sam piłkarz nie znał wcześniej tej statystyki.
- Nie wiedziałem, że straciliśmy 14 goli w 8 meczach, ale my też zdobywamy dużo bramek, a w piłce wygrywa ten, kto strzeli ich więcej. Oczywiście trzeba próbować tracić mniej goli, ale to też część gry.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.