Pięć letnich wzmocnień, niewielki realny „dodatkowy” zysk dla Interu. Z łamów Corriere dello Sport spada fala krytyki na działaczy Nerazzurrich oraz na wpływ, jaki na wyniki drużyny mieli dotąd piłkarze sprowadzeni latem.
- Największe oczekiwania siłą rzeczy dotyczyły trójki zawodników wyciągniętych z Premier League, czyli Jonesa, Stonesa i Spence’a. Los szczególnie mocno spłatał figla byłemu piłkarzowi Liverpoolu, który zatrzymał się podczas ostatniej przerwy na kadrę właśnie w chwili, gdy wydawało się, że jest na prostej do wywalczenia ważnej roli. Stones natomiast nie zrobił nic innego, jak tylko potwierdził tendencję, która niestety zarysowała się już kilka sezonów temu.
- Spence z kolei jest dziś w pełni zdrowy i do dyspozycji sztabu, ale jak dotąd nie zaznaczył swojej obecności w sposób naprawdę znaczący.
Do tej grupy trzeba dodać jeszcze Stankovicia i Provedela. Pierwszy wybiegł w podstawowym składzie tylko w meczu w Wenecji i został zmieniony w przerwie, po bardzo słabej pierwszej połowie w wykonaniu całej drużyny. Provedel natomiast, najlepszy na boisku przeciwko Lagunarim, ma na koncie zaledwie dwa występy.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.