Piątkowe Corriere dello Sport rysuje scenariusz potencjalnych zmian w strukturach Interu w kontekście nowego sezonu. Według rzymskiego dziennika roszady dotkną praktycznie wszystkich osób odpowiedzialnych za wyniki osiągane przez pierwszy zespół.
Najgorętsza posada to oczywiście stołek trenerski Stramaccioniego. Massimo Moratti pomimo kolejnych zapewnień o zaufaniu wobec szkoleniowca cały czas rozgląda się za jego potencjalnym następcą. Najprawdopodobniej nie będzie nim Walter Mazzarri, który wkrótce ma przedłużyć swój kontrakt z Napoli. Na samym szczycie listy życzeń prezydenta Interu znaleźli się teraz trzej byli zawodnicy Nerazzurrich: Laurent Blanc, Sinisa Mihajlović oraz Walter Zenga. Według CdS Moratti najchętniej zatrudniłby jednak Luciano Spallettiego, jednak obecnie nie jest w stanie spełnić jego żądań finansowych. Nie można również lekceważyć kandydatur Roberto Donadoniego i Zdenka Zemana, o którym Moratti wielokrotnie wypowiadał się w ciepłych słowach. Oczywiście wciąż istnieje również możliwość pozostania Stramaccioniego. Wiele będzie zależało od tego, co Inter pokaże w ostatnich sześciu meczach sezonu.
Zmiany nie ominą również pionu działaczy. Tu ograniczone mają zostać kompetencje dyrektora generalnego - Marco Fassone. Były działacz Juventusu i Napoli ma od lata wyłącznie zajmować się sprawami marketingowymi (pozyskiwaniem sponsorów i zagadnieniami dotyczącymi budowy stadionu). Obowiązki związane stricte ze sportową stroną działalności, zwłaszcza w kontekście pierwszego zespołu, ma przejąć nowa osoba. Według ostatnich doniesień Moratti chętnie widziałby w tej roli Youri Djorkaeffa.
Fala rewolucji może z kolei ominąć Marco Brankę. Pomimo wielu błędów dyrektor techniczny ma otrzymać kolejną szansę od prezydenta i wciąż będzie zajmował się mercato. Dość powiedzieć, że Branca, wspólnie z Ausilio, odbyli już wczoraj pierwsze spotkanie z Morattim w sprawie planowania przyszłej strategii transferowej. Za Brancą przemawia również fakt, że to właśnie on sfinalizował już kilka transakcji z myślą o nowym sezonie.
Ostatnia część roszad dotknie, zgodnie z zapowiedziami, sztab medyczny oraz szkoleniowy. Pracę mogą stracić główny lekarz - Franco Combi, oraz trener od przygotowania fizycznego - Stefano Rapetti. Na niekorzyść Combiego świadczą nie tylko liczne kontuzje zawodników, ale także brak zaufania ze strony niektórych piłkarzy do jego kompetencji. Według CdS między innymi Walter Samuel i Ricardo Alvarez w czasie kiedy byli kontuzjowani, na własną rękę szukali innych specjalistów i to z nimi ustalali szczegóły swoich rekonwalescencji. Następcą Combiego, o czym już informowaliśmy, może zostać były lekarz Primavery Interu - Daniele Casalini.
Źródło: fcinternews.it/fcinter1908.it
Dyskusja
Komentarze 9
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Niechce Włocha na ławce trenerskiej , oni są specyficzni i wymyslaja taktyki z nieba. Laurent Blanc to mój faworyt. Co do rewolucji to dobrze , ale Branca tez powinien wyleciec taka prawda , widocznie obaj panowie , Moratti i Branca bardzo sie lubią , bardziej Massimo lubi Brance bo w innym klubie za tyle pomyłek transferowych juz dawno by go nie było.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
udzial morasia w calciopoli, proste ;)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
tak jak pisał nie raz Nyers(w ramach żartu),trzeba się z nim zgodzić,Branca musi mieć na Morattiego haczyk!:D
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
co do Brancy to ciężka sprawa bo te transfery na nowy sezon są naprawde dobre ale zrobione poza okienkiem i teraz lipa jest
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?