Publicystyka

Spalletti Santo Subito

O zaufaniu dla nowego trenera

Inter Mediolan zakończył okres spekulacji, poszukiwań i powierzył stery Luciano Spallettiemu, pieczętując dwuletni kontrakt dla byłego szkoleniowca Romy i Zenitu. Zgodnie z przewidywaniami rozpoczyna się sygnowany nowym nazwiskiem okres rządów pieniądza, a więc mercato. Nikt nie jest w stanie przefiltrować wszystkich transferowych plotek, zresztą do momentu podpisu na kontrakcie jest to czynność bezcelowa. Mamy trenera. Mamy go w najwłaściwszym momencie i teraz on powinien otrzymać od nas święty spokój i wsparcie dla swoich decyzji.

Sama obecność nowego teamu u sterów pozwala wierzyć w końcu w niezależne decyzje i samodzielność działania klubowego sztabu. Luciano wydaje się być na tyle postacią silną, że śmiem wątpić w jakiekolwiek uleganie presji ze strony zarządu klubu czy tak zwanej starej gwardii. Podejrzeniom o układy kres powinien położyć fakt, że Spalletti to człowiek z zewnątrz, bez uwikłań i konszachtów ze starą szatnią. Poza rzecz jasna możliwością wprowadzenia swojej wizji składu osobowego, kupna, sprzedaży, zatrudniania i rezygnacji ze współpracy liczę, że rozwiąże on kilka zagadek minionego sezonu w postaci absencji Barbosy czy nad wyraz wysokiej frekwencji Nagatomo w pierwszym składzie zespołu. Praca w Mediolanie nie jest jak w przypadku Piolego szansą dla Spallettiego na wybicie się i kierowanie wielkim klubem. Wręcz odwrotnie. W jego osobie to Inter dostał szansę na odbicie się do dna i modne ostatnio słowo „posprzątanie”. Wszyscy o tej relacji musimy pamiętać!

Tytułem felietonu chciałbym nawiązać to swoistego dwuletniego immunitetu jaki trener powinien otrzymać z miejsca od zarządu i kibiców. Nie jest jego zadaniem odbudowa podupadłego morale, nie jest wygranie z rzędu 7-8 spotkań i pozycja wicelidera najbliższej rundy, nie jest finał czy półfinał Pucharu Włoch, nie jest nadanie drużynie włoskiego charakteru, zbicie rywala zza miedzy w derbach czy załatanie finansowej dziury. Nie jest on wreszcie ratownikiem czy adwokatem zarządu i piłkarzy. W chwili obecnej to architekt, który ma zbudować wielką budowlę, a pracę zaczyna od ołówka i białej kartki. Liczę, że z taką mentalnością i wizją jest odbierana jego rola przez klubowych decydentów. Możemy przyszły sezon zakończyć na 6 miejscu. Nieważne! Nadal będę sądził i przekonywał, że Spalletti powinien pracować minimum 2 lata. Potrzebujemy opiekuna, który z klubem zwiąże się na długo, będzie się z nim utożsamiał i stanie się jego zasadniczą, a nie przejściową częścią. Dotychczas dewastowała nas niecierpliwość, przejściowość i znużenie tą całą karuzelą. Pora odzyskać wiarygodność oraz przekonanie, że ten szalony klub nauczył się szanować ludzi. Swoich ludzi. Kilka ostatnich rozstań z przekroju 7 lat pokazała, że w dziedzinie relacji również wiele wymaga poprawy. Taki sygnał zaprocentuje w odbiorze klubu przez europejskie piłkarskie elity.

Problemów przed jakimi Luciano stanie można wymieniać bez liku.  Z pewnością nie uda się dopiąć wszystkich celów transferowych, nie będą milkły głosy, że nowa drużyna potrzebuje czasu i zgrania a fakt, że najlepsi na świecie piłkarze wybierają liderów również przełoży się na wzmocnienie naszej krajowej konkurencji. Takiej przyszłości możemy być pewni już teraz. Na pewno najtrudniejsze będzie skupienie nowych i starych twarzy wokół projektu czy celu, jakim będzie filozofia gry nowego trenera. Modlę się o cierpliwość zarządu i wyrażam nadzieję na to, że Spalletti otrzyma czas, zasób którego w naszym klubie nigdy nie było zbyt wiele. Liczę również, że nikt z klubowych działaczy nie będzie starał się wchodzić w buty trenera. Chciałbym w końcu komuś zaufać na dłużej i niech to będzie Spalletti. Nie ufam bowiem zmianom, zwłaszcza tym nagłym i w trakcie sezonu!

Sebastian Miakinik

Źródło: Informacja własna

Dyskusja

Komentarze 6

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto
Maciej Pawul Trybun #

Felieton skupiający się na tym, o czym wszyscy wiemy i czego oczekujemy od lat od właścicieli Interu. Nic odkrywczego, niestety wkradły się też błędy w konstrukcję zdań. Przy każdym trenerze deklarowałem cierpliwość i tak będzie i tym razem. Oby Twoje (i jednocześnie nas wszystkich) nadzieje się ziściły, Panie Sebastianie, będę trzymał kciuki.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Jovetić10 Gaduła #

No Spal jak wyciągnie nas z tego bagna to może ładnie się wybić, z drugiej strony może też sporo stracić. Oj jestem strasznie ciekaw jak to wszystko się potoczy.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Konto usunięte #

Inter to największy klub jaki dotychczas prowadził Spalletti, więc dla niego to też jest szansa na wybicie się. Obecne chude lata nie mają tu nic do rzeczy.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Przemysław Filus Weteran #

Ale grafomania...

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Gambit Pionier #

Bardzo fajny felieton. Jak zwykle zresztą. Osobiście podpisuję się pod wszystkim co napisałeś. Choć niestety mam obawy czy w Interze potrafią tak działać. Jesli popatrzeć na sezony od roku 2011 do dziś to najlepszy wynik zrobił Mancini, który miał wtedy zaufanie zarządu i dostał transfery pod siebie. Innej drogi nie ma, ale czy w Interze już o tym wiedzą? <small class="scol">(edycja 2017.06.11 13:28 / Gambit)</small>

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

nwk Gaduła #

2 lata spokoju poproszę

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie