Publicystyka

Opinia: Inter dawno nie miał tak udanego kompletu koszulek meczowych!

Koszulki Interu Mediolan na sezon 2026/27 zachwycają. Sprawdzamy stroje domowe, wyjazdowe i trzeci komplet Nerazzurrich oraz ich inspiracje.

Opinia: Inter dawno nie miał tak udanego kompletu koszulek meczowych!
fot. intermediolan.com

Przez ostatnie lata przy premierach nowych koszulek Interu niemal zawsze pojawiało się jakieś „ale”. Domowa była świetna, ale wyjazdowa już mniej przekonująca. Albo odwrotnie. Czasami trzeci komplet był ciekawy, lecz bardziej przypominał eksperyment Nike niż koszulkę, którą kibic naprawdę chciałby mieć w szafie.

W sezonie 2026/27 jest inaczej. Po premierze trzeciego kompletu można już spojrzeć na całą kolekcję i powiedzieć jedno: dawno nie mieliśmy trzech tak udanych koszulek Interu w jednym sezonie. Każda jest zupełnie inna, każda ma własny pomysł, a jednocześnie żadna nie sprawia wrażenia projektu stworzonego wyłącznie po to, żeby „było inaczej”.

I chyba właśnie to jest największą wygraną Nike.

Domowa: Inter, którego nie trzeba tłumaczyć

Najważniejsza koszulka sezonu wraca do tego, co w barwach Nerazzurrich działa najlepiej. Czerń, intensywny niebieski i złote detale tworzą zestawienie klasyczne, ale zdecydowanie nie nudne.

Nike oficjalnie określa wykorzystane kolory jako Black i Lyon Blue, a projekt nawiązuje do historycznej koszulki Interu z 1998 roku. Złote elementy - między innymi Swoosh i herb - również odwołują się do tamtego okresu. Po latach powrócił także kołnierzyk, który zdecydowanie dodaje koszulce elegancji.

Najciekawsze są jednak detale. Krawędzie niebiesko-czarnych pasów nie są idealnie proste - ich wykończenie zostało zainspirowane cięciem krawieckich nożyczek, co jest bezpośrednim odniesieniem do Mediolanu, mody i miejscowej tradycji krawieckiej. Wewnątrz kołnierza znalazło się natomiast hasło „Made of Milano”.

To jeden z tych projektów, który dobrze wygląda zarówno na boisku, jak i jako zwykła koszulka noszona na co dzień. Jest nowoczesny, ale nie próbuje na siłę redefiniować tego, jak powinien wyglądać Inter.

I właśnie dlatego może być najlepszą domową koszulką Nerazzurrich od kilku sezonów.

Wyjazdowa: baseball po mediolańsku

Jeszcze ciekawszy jest drugi komplet. Na pierwszy rzut oka to klasyczna biała koszulka Interu. Dopiero po chwili widać, że Nike poszło w zupełnie innym kierunku.

Inspiracją była estetyka baseballowych uniformów. Białą bazę przecinają bardzo cienkie niebieskie pionowe prążki, a kontrastowy kołnierzyk jeszcze mocniej podkreśla ten charakter. Według Interu jest to pierwszy element szerszego projektu, w którym kolejne wyjazdowe stroje mają czerpać inspiracje z innych dyscyplin sportu i reinterpretować je poprzez tożsamość klubu.

Największa zmiana znajduje się jednak na piersi. Po raz pierwszy w historii oficjalnej koszulki meczowej Interu klubowy herb został potraktowany jako monogram. To odważna decyzja, ale w tym konkretnym projekcie działa znakomicie.

Efekt jest wyjątkowo czysty. Bez krzykliwych grafik, przypadkowych wzorów i kolorystycznego chaosu. Jest biało, granatowo i bardzo elegancko.

To chyba najlepszy dowód, że ciekawa koszulka nie musi być przekombinowana. Prywatnie dodam, że sam jestem posiadaczem właśnie tego modelu, ze względu na jego nazwijmy to "casualowość" , mogę to nosić na codzień i nie bije tak mocno po oczach, że to koszulka czysto-piłkarska.

Trzecia: lata 90 z klasą

Po dwóch bardzo dobrych kompletach można było obawiać się, że trzeci będzie już tylko dodatkiem. Tymczasem Nike zostawiło na koniec projekt, który dla części kibiców może być nawet najciekawszy z całej trójki.

Third Kit został zainspirowany wizualną tożsamością Interu z lat 90., ale nie jest kopią żadnej konkretnej starej koszulki. To raczej wykorzystanie charakterystycznego języka tamtej epoki i przeniesienie go do współczesnego futbolu.

Podstawą jest kolor określany jako Iron Ore - ciemna szarość uzupełniona tonalnym żakardowym wzorem. Przez klatkę piersiową przebiega szeroki czarny pas zakończony cienką linią w kolorze Blue Spark. Do tego dochodzą mocno kontrastujące elementy Speed Yellow: logo Nike, herb Interu oraz numery i nazwiska zawodników.

Niebieski akcent wraca przy kołnierzu, natomiast po jego wewnętrznej stronie umieszczono napis „INTER” w grafice inspirowanej latami 90. Nike podkreśla również wykorzystanie technologii Aero-FIT, mającej zwiększyć przepływ powietrza pomiędzy ciałem a materiałem.

I tutaj ponownie udało się zachować odpowiednie proporcje. Jest retro, ale nie nostalgicznie. Jest nietypowo, ale nadal bardzo w klimacie Interu.

Trzy różne pomysły, jedna bardzo dobra kolekcja

Największą zaletą tegorocznych strojów nie jest więc jedna konkretna koszulka. Jest nią cała trójka.

Domowa korzysta z najbardziej klasycznego DNA Interu i dodaje do niego mediolańską elegancję. Wyjazdowa bierze zupełnie nieoczywistą inspirację z baseballu, ale robi to subtelnie. Trzecia sięga do lat 90., nie zamieniając się przy tym w kolejną kopię koszulki sprzed trzydziestu lat.

Każda mogłaby funkcjonować osobno. Razem tworzą jednak prawdopodobnie jeden z najbardziej kompletnych zestawów Interu w erze współpracy z Nike.

O gustach oczywiście trudno dyskutować, szczególnie w przypadku koszulek piłkarskich. Jeden kibic zawsze wybierze klasyczne czarno-niebieskie pasy, inny zakocha się w białym komplecie, a ktoś jeszcze stwierdzi, że dopiero szara trzecia koszulka jest tą, którą naprawdę warto kupić.

Ale tym razem trudno wskazać tę „najsłabszą”.

A jak Wy oceniacie koszulki Interu na sezon 2026/27? Która z trzech podoba Wam się najbardziej? Dajcie znać w komentarzach. A może ktoś z Was już kupił tegoroczną koszulkę? Jeśli dopiero planujecie zakup - na którą się zdecydujecie: domową, wyjazdową czy trzeci komplet?

Źródło: intermediolan.com

Dyskusja

Komentarze 3

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto
domi Gaduła edytowany #

Zgadzam się z postawioną tezą. Z ostatnich lat wyróżnić mogę pozytywnie ze swojej strony jeszcze komplet z sezonu 2022/23. Za aktualne koszulki naprawdę należą się pochwały twórcom. Tym bardziej cieszy, że akurat one okraszone są tarczą scudetto i emblematem za wygraną w Coppa Italia. Powiem szczerze, z biegiem lat doceniam bardziej proste, tożsamościowe koszulki bez zbędnych wydziwień. Czarno-niebieskie pionowe pasy w pierwszej, białe lub zielone w drugiej i szare, żółte lub czarne w trzeciej - oto klasyczne dla mnie barwy.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Olek edytowany #

To najlepszy zestaw strojów od sezonu 2018/2019. Tam mieliśmy świetną, czystą domówkę z delikatnym twistem, schludną wyjazdówkę i nawiązujący do historii trzeci komplet.

Ciekawy jestem jaka będzie realizacja tego zamysłu z innymi dyscyplinami sportu. Zakładam, że oprócz baseballu w grę wchodzą pozostałe dyscypliny z wielkiej „czwórki” - hokej, koszykówka i futbol amerykański. Projekt z tego sezonu jest naprawdę niezły, trochę nie w moim guście Ten wspomniany przez Ciebie monogram, zgodnie ze sztuką i historią baseballu jest wyraźnie większy od piłkarskich herbów.

Trójka wypada w mojej opinii najsłabszej, ale nadal dobrze się prezentuje. Bardzo lubię te nasze szare koszulki. 1998, 2005, 2020. Spośród nich tegoroczna w mojej opinii wypada najsłabiej.

Ogólnie tryptyk koszulkowy należy ocenić na mocne 8/10, w końcu bez flopa, z klasyczna domówką i interesującymi, zapadającymi w pamięć strojami wyjazdowymi.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

ML9320 Lubiany edytowany #

Domowa zdecydowanie lepsza niż rok temu i już czekam, aż zostanie mi dostarczona. Oosbiście uważam, że gdyby zamienić złote motywy na białe to byłoby 10/10, ale i tak jest okej. Wielu nie podoba się ten żółty kolor, ale moim zdaniem nie jest to aż takie złe.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie