Stało się. Na Stadio Meazza zagrzmiał hymn Ligi Mistrzów, po latach czekania, po latach wiary Nerazzurri wrócili do najlepszych rozgrywek klubowych w piłce nożnej. Koszulki zostały w końcu wyposażone w biało-czarne piłki na rękawach. Emocje przedmeczowe za nami, a co na boisku?
Pierwsze dwadzieścia minut bez wielkich zrywów. Poza strzałem z wolnego, który zmusił Handanovicia do interwencji, reszta to piłkarskie szachy, badanie przeciwnika i próby wyciągnięcia oponentów z defensywy. Na plus na pewno Politano z jego ciągiem na bramkę. Skriniar, wbrew wcześniejszym obawom, grał przyzwoicie na prawej obronie, choć nie ustrzegł się kartki. Bramkarz gości musiał się wyciągnąć dopiero w dwudziestej piątej minucie, do piłki zrykoszetowanej od głowy własnego zawodnika. Brozović, po chwili pressingu, spróbował strzału z dystansu w trzydziestej trzeciej, jednak obok bramki. Od tego momentu Inter nieco przyspieszył, jednak Anglicy nie dawali się stłamsić i groźnie odpowiadali. Trzy minuty później fatalnie zachował się Kane, który znalazł się sam na sam z Samirem, ale nie opanował piłki i wybiegł z nią za linię. Swoją małą wojnę z Sanchezem toczył Ninja, za którą ten pierwszy obejrzał żółtą kartkę. Mecz w ostatnich minutach nieco się zaostrzył, kartonik obejrzał Perisić. Brakowało jednak strzałów i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Politano rozpoczął drugą połowę huknięciem z trzydziestu metrów, niestety futbolówka ominęła bramkę. Dawno nie widzieliśmy tak poruszonego Spalettiego, który gestykulował, krzyczał do zawodników i okazywał sporo zdenerwowania. Inter naciskał, mecz się zaostrzał. Niestety, w pięćdziesiątej drugiej minucie Spurs wcisnęli w końcu piłkę do bramki, po strzale Eriksena. Delikatnym, mierzonym za plecy wstającego Handy, ale skutecznym. Tottenham poczuł krew, zaczął naciskać mocniej. Perisić odpowiedział świetną główką w pięćdziesiątej szóstej, ale trafił w ręce bramkarza. W sześćdziesiątej pierwszej piłka znów zatrzepotała w siatce, za plecami Handy, na szczęście strzał padł z pozycji spalonej. Wkrótce później Candreva zastąpił Perisicia. Icardi, niewidoczny przez większość spotkania, zaryzykował czerwony kartonik wchodząc w nogi Worma. Obyło się bez konsekwencji. Keita Balde zastąpił Politano. Kolejny kwadrans, to klasyczne bicie głową w mur, zagrania Nerazzurrich nie były zaskakujące dla graczy Spurs, sporadyczne uderzenia niecelne. Tottenham kontrolował tempo spotkania broniąc się i kontrując sporadycznie, zadowolony z prowadzenia. I właśnie wtedy Icardi udowodnił, że miejsce na boisku mu się należało, nawet jeśli zniknął wcześniej na całe spotkanie. Genialnym strzałem zza pola karnego wyrównał na pięć minut przed końcem meczu. W doliczonym czasie Inter w końcu rzucił się do walki, raz po raz powodując zamieszanie pod bramką Worma. Opłaciło się i w dziewięćdziesiątej drugiej Vecino, z główki, dał w końcu upragnione prowadzenie, którego Nerazzurri nie oddali już do końca.
Pierwsza połowa wyglądała, jakby mierzyły się dwa równe zespoły i tak w istocie było. Choć nie były to na pewno drużyny w dobrej formie. W drugiej odsłonie gra była nieco ciekawsza, szybsza, jednak to Spurs odnaleźli się lepiej i strzelali celniej. Najpoważniejszy błąd popełnili oddając inicjatywę w końcówce. Może Inter nie zasłużył na prowadzenie z przebiegu meczu, ale za emocje towarzyszące takim chwilom kochamy Nerazzurrich.
Oficjalne składy na mecz Inter - Tottenham:
INTER: 1 Handanovic; 37 Skriniar, 6 De Vrij, 23 Miranda, 18 Asamoah; 8 Vecino, 77 Brozovic; 16 Politano, 14 Nainggolan, 44 Perisic; 9 Icardi.
Ławka: 27 Padelli, 46 Berni, 11 Keita, 13 Ranocchia, 20 B. Valero, 33 D'Ambrosio, 87 Candreva.
Trener: Luciano Spalletti
TOTTENHAM: 13 Vorm; 24 Aurier, 6 Sanchez, 5 Vertonghen, 33 Davies; 15 Dier, 19 Dembelè; 11 Lamela, 23 Eriksen, 7 Son; 10 Kane.
Ławka: 22 Gazzaniga, 3 Rose, 8 Winks, 12 Wanyama, 16 Walker-Peter, 18 Llorente, 27 Lucas
Trener: Mauricio Pochettino
Sędzia: Clement Turpin
Asystenci: Nicolas Danos i Cyril Gringore
Sędziowie bramkowi: Ruddy Buquet i Nicolas Rainville
Sędzia techniczny: Guillaume Debart
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 73
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Chciało by się tak dożyć takich czasów, żeby nie mówić, "zaraz Sampa, będzie ciężko" :)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Brozović odejść, nie ma opcji... on pod Mourinho czy Conte, czy Simeone zagrałby jeszcze lepiej. <br />
Akurat on trochę zapier... w tym spotkaniu, jest w nim jeszcze większy potencjał. <br />
<br />
Fizycznie jedynie nasi wysiadali, niestety, pewne spotkania trzeba bardzo wybiegać. Fizycznie jesteśmy źle przygotowani i niestety bo będzie bolało wpadkami. Szkoda meczu z Parma, tam rimonta była też potrzebna. Teraz Sampa - będzie ciężko...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
kuponik wszedł :D Grazie GRazie !
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
A co do Vecino to gość jest takim nijakim pomocnikiem jak dla mnie ale jak już strzela ... szok
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Oby teraz nasi nie popadli w samozachwyt.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
skomentowałbym ale po prostu napiszę dziś krótki tekst o wczorajszym meczu
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
śledzę poczynania każdego klubu z top 5 w Italii, poza tym chyba jest wolność słowa
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
gratulacje, nie spodziewałem się że Inter cokolwiek strzeli a co dopiero wygra
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
z Barceloną to się nie uda jeśli będziemy tak grać, Spall ma jeszcze trochę czasu by do tego meczu się przygotować
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Brozović zaliczył kilka lepszych podań, ale ogólnie to chyba wydawało mu się, że przyszedł na mecz, kurwa okręgówki. Bramka Maurito kozak, a Candreva jak zwykle kompromitacja.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ciężki mecz do oglądania. Z taką grą Barcelona przejedzie się po Interze. Miranda, Brozovic, Vecino, Candreva po sezonie powinni odejść. Naingolan pokazał jak powinni biegać przez cały mecz. Brmka Icardiego WOW! Strzelił w debiucie podobnie jak kiedyś Adriano. Handanovic, De Vrij, Skriniar, Asamoah, Politano na plus. Perisic bez polotu. Inter potrzebuje nadal kilku wzmocnień. Potrzeba wydać grube miliony na napastnika bo sam Icardi całego sezonu nie pociągnie. Z grupy nie wyjdziemy jeśli będziemy grać bez pomysłu tak jak dzisiaj.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?