Giuseppe Marotta mówiąc, że w sprawie Icardiego jest spokojny, albo robi dobrą minę do złej gry, albo faktycznie rozszyfrował Argentyńczyka i wie co się wydarzy w najbliższych dniach.
Na ten moment klub oficjalnie chce się pozbyć gracza, a zawodnik ustami swojej żony zapewnia o woli pozostania. Icardi albo realizuje ustalony wcześniej plan, albo chęć utrudnienia życia Interowi jest dla niego ważniejsza od własnej kariery. Czasu na transfer pozostało już niewiele i wydaje się, że nadal wśród potencjalnych nabywców pozostaje Napoli oraz Juventus. Ze zrozumiałych względów Inter wolałby sprzedać Icardiego do Neapolu, zamiast do Juventusu, ale w obecnej sytuacji prawdopodobnie także dobra oferta z Turynu zadowoliłaby działaczy Nerazzurrich.
Okno transferowe zamyka się w poniedziałek 2. września i co jeśli do tego czasu Inter nie sprzeda Icardiego? Argentyńczyk naiwnie wierzy, że uda mu się przekonać do siebie trenera i ten zacznie na niego stawiać, ale patrząc na rozmach z jakim Inter wzmacnia formację ataku, widać że ani Conte, ani klub nie zakładają wariantu pozostania Icardiego, więc jeśli on postawi "na swoim" i zostanie, sam sobie zrobi krzywdę, ponieważ na reintegrację do zespołu nie może liczyć. Jedyne na co klub pozwoli Icardiemu, to minimum jakie jest niezbędne do tego, by uniknąć porażki w przypadku ewentualnego procesu o mobbing.
W ostatnim czasie do Wandy i Mauro zgłosiło się wielu prawników, którzy oferują im swoje usługi w celu rozwiązania umowy z Interem na drodze prawnej. Inter jednak od samego początku, kiedy postanowił wykreślić nazwisko Icardiego z planów na sezon 2019-2020, działa bardzo ostrożnie, zapewne w konsultacji ze swoimi prawnikami, by nie dać argumentów w ewentualnej batalii sądowej. Piłkarz został zabrany na obóz przygotowawczy do Lugano, mógł wybrać numer na koszulce oraz trenował z pierwszym zespołem (piłkarz od obozu w Lugano trenuje tylko podczas podstawowych zajęć, ale jest wyłączony z zajęć taktycznych i gierek. To czy bierze udział w nich udział, jest decyzją trenera i trener nie ma obowiązku włączać do tych zajęć wszystkich swoich graczy).
Jeśli Icardi zostanie, zostanie zgłoszony do rozgrywek Serie A oraz Coppa Italia. Nie będzie go jednak na liście piłkarzy zgłoszonych do Champions League. Ze względu na regulacje FIFA, jest także prawdopodobne, że Icardi jeszcze pojawi się na boisku w koszulce Interu. Jeden z przepisów FIFA wymaga występu w przynajmniej 10% meczów, by uniknąć rozwiązania umowy rok przed wygaśnięciem kontraktu. Wówczas klub grając np. 50 spotkań, musiałby wystawić Icardiego w przynajmniej 5 meczach.
Źródło: inf.własna
Dyskusja
Komentarze 16
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Gra nieustepliwego zeby Inter sie ugial i w koncu sie zgodzil na 40 mln od Juve. To ma byc kara dla naszego klubu,ze zostal zdegradowany i odchodzi za niesatysfakcjonujace pieniadze do najwiekszego wroga.<br />
Mam nadzieje,ze Marotta to rozegra w odpowiedni sposob.<br />
Mozna go sprzedac do Juve ale za 70 mln albo wymienic za Dybale.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
No i masz Marotta na złość Icardiemu zrobił nam okienko bez jego sprzedaży żeby pokazać mu gdzie jego miejsce. Zawsze wszyscy przeciwko Mauro xD
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Jeśli faktycznie zostanie żeby tylko dogryść Interowi to brak słów ale i tak znajdą się tacy którzy będą uważali że on kocha Inter
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ewidentnie blokuje Inter bo wie , że nie można zrobić większych ruchów na rynku bez jego sprzedaży np. ktoś do pomocy jak SMS. Pewnie czeka na ostatni dzień, że zaakceptują śmieszny jakiś od Juve. Widać woli grać na nosie klubowi niż grać i rozwijać się sportowo w innym klubie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
W 5 meczach musi wystąpić. W każdym zejdzie zaraz po początkowym gwizdku sędziego. Marnuje gość karierę. Męczy mnie już to.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?