Roberto Gagliardini nie jest może największym talentem w Interze, ale spokojnie może rywalizować o miano największego szczęściarza. Tak się bowiem składa, że za każdym razem, gdy pomocnik zdobywa bramkę dla Nerazzurrich w meczu Serie A, drużyna sięga po trzy punkty.
Póki co licznik 27-latka zatrzymał się na 15 trafieniach, zanotowanych w 13 różnych grach. Gaglia upodobał sobie ekipy z Ligurii, bowiem przeciwko Sampdorii strzelił pięć goli, przeciwko Genoi dwa, a wczoraj po raz pierwszy pokonał bramkarza Spezii. Dzięki temu trafieniu pomocnik stał się 13. graczem, który zdobył bramkę dla ekipy z San Siro w bieżącym sezonie ligowym - żaden inny zespół nie może pochwalić się takim wynikiem.
Przy trafieniu Włocha asystował Lautaro Marintez. Dla Argentyńczyka był to pierwszy mecz od maja bieżącego roku, który zakończył z golem oraz asystą.
We wczorajszym spotkaniu Nerazzurri oddali aż 31 strzałów na bramkę rywala. To ich najlepszy wynik od listopada 2019 roku i rywalizacji z Hellasem, gdy próbowali aż 38-krotnie.
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 7
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jak dla mnie Gaga to bardzo solidny zmiennik, czasem cos strzeli sporo biega nie ma tragedii. Krzywdę zrobiono mu gdy był bez formy i grał w pierwszym składzie dlatego wielu kibiców irytuje teraz mimo że ma swoje atuty. Nie na pierwszy skład ale żeby był rotacja na słabszych przeciwników czemu nie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
31 strzałów i tylko dwie bramki<br />
To nie wygląda dobrze tym bardziej z taką drużyną.Widac jak gramy ze słabszymi kazdy chce strzelić nikt nie mysli o drużynie to samo dzieje się z silnymi drużynami kazdy chce się pokazać w tym problem.Mam nadzieje ze z Realem będą drużyną i wygrają
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?