Łyżką dziegciu w beczce miodu po meczu z Romą okazał się uraz Joaquina Correi. Argentyńczyk był zmuszony przedwcześnie opuścić murawę Stadio Olimpico, a pierwsze diagnozy nie napawają optymizmem.
Na gorąco po meczu mogliśmy przeczytać o naciągnięciu ścięgna podkolanowego w lewej nodze, które z pewnością wykluczy napastnika z najbliższego spotkania z Realem Madryt. Według najczarniejszego scenariusza Correa może powrócić do gry dopiero po nowym roku.
Więcej szczegółów dadzą nam zapewne dopiero szczegółowe badania.
Źródło: różne
Dyskusja
Komentarze 11
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
od początku jest na niego pojazd... chłop idealnie pasuje do rotacji 3 napastników tj. Lautaro/Correa/Dżeko... a tu wylew pomyj xD idźcie ochłonąć sporo daje, jest dużo lepszy z piłką przy nodze niż Dżeko i widać dobrą chemię pomiędzy nim a Lautaro.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
No i z Napoli przeleciał całe boisko i wystawił w piłę do Lautaro na zwycięskiego gola! Też nie rozumiem tych „ekspertów” i hejterów… Można się czasem przyczepić, że mało w nim zacięcia i werwy do walki, że „drepcze” po boisku, ale daje mega dużo i daleko mu do „niewypału”, ogarnijcie się ludzie :p
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Za bardzo nie rozumiem tych ludzi którzy tu piszą o niewypale transferowym ? Gość nam w tym sezonie w pojedynkę zrobił 6 pkt. Jak szybko się zapomina takie mecze.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Jeździec bez głowy. Za dużo i za długo prowadzi piłkę, spowalnia akcje.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?