Jeżeli ziszczą się najbardziej optymistyczne wizje włoskich dziennikarzy, to Simone Inzaghi może w przyszłym sezonie cieszyć się prawdziwym kłopotem bogactwa w formacji ataku. Zdaniem Alessandro Altobellego tercet Dybala-Lukaku-Lautaro stanowiłby prawdziwe spełnienie marzeń kibiców.
- To byłaby wymarzona linia ataku. Kto by nie chciał tego zobaczyć? Inzaghi miałby szansę na rotację trójki niesamowitych graczy, a także użycie ich razem, nawet gdyby kosztowało to rezygnację z jednego ze środkowych pomocników. Dybala mógłby powrócić do roli szeroko ustawionego trequartisty w ustawieniu 3-4-3 z Lukaku na środku i Lautaro po drugiej stronie.
Legendarny napastnik Interu jest świadom kosztów, które musiałby ponieść klub, ale jego zdaniem gra jest warta świeczki:
- Mówię to z ciężkim sercem, ale Holender (Dumfries - dop. red.) jest zbędny. Ludzie od transferów mieliby za zadanie znalezienie następcy na jego poziomie. Spójrz wstecz i przypomnij sobie nagłówki gazet, kiedy odchodził Hakimi. Skriniar? Z Bremerem wszystko byłoby w porządku.
Źródło: La Gazzetta dello Sport
Dyskusja
Komentarze 7
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Prawe wahadło to nie jest taki problem, u nas Lazzari pewnie by dał radę, nie nadaje się na prawego obrońcę ale na wahadło jest super do tego potrafi coś przedryblować bo Dumfries jest w tym temacie niemożliwy, za to na prawego obrońcę jest zajebisty, chociaż musiał się nauczyć cwaniactwa po meczach z Juve i Lazio.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
mhm. bede zdziwiony jak dybala zagra chociaz dwa dobre mee
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?