Milan Skriniar zostaje w Mediolanie na kolejne pół roku i trzeba przyznać, że po tym co się wokół niego wydarzyło, nie będzie to wymarzone pół roku. Być może kibice nie będą mu specjalnie dokuczać, lecz od wymownych spojrzeń kibiców spotkanych na ulicy nie ucieknie. Wczoraj decyzją trenera Skriniar nie zagrał z Atalantą i wynikało to z faktu, że ważyły się losy Słowaka i to czy PSG zechce zapłacić oczekiwane 20 milionów i pozyskać go już w styczniu. Tak się jednak nie stało. Co dalej?
Skriniar pozostaje pracownikiem Interu i jego zadaniem jest być w formie i do pełnej dyspozycji trenera na treningach oraz meczach. Może się jednak okazać, że stoper Interu nie założy już więcej opaski kapitańskiej. Formalnie kapitanem nadal pozostaje Samir Handanović, lecz podczas gdy Słoweniec jest tylko rezerwowym, na boisku funkcję kapitana musi pełnić ktoś inny. Dotychczas był to Skriniar. We wczorajszym meczu funkcję tę pełnił Lautaro Martinez, a po jego zejściu z murawy Nicolo Barella. Czy uważacie, że byłaby to słuszna decyzja, czy Skriniar mimo swojej decyzji nadal powinien nosić tę opaskę, jeśli zachowa profesjonalizm i będzie sumiennie trenował i grał dla Interu przez następne kilka miesięcy?
Źródło: intermediolan.com
Dyskusja
Komentarze 10
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Lautaro wczoraj pokazał, że machać łapami potrafi nie gorzej niż Nikoś. Nawet żółta za to dostał xD
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?