Inter Mediolan zanotował swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie, pokonując Lecce 2:0 na San Siro. Bramki dla Nerazzurrich zdobyli Matteo Darmian i Hakan Calhanoglu, co zapewniło drużynie Simone Inzaghiego zasłużone trzy punkty.
Gorąca atmosfera na San Siro, podsycana miłością kibiców do klubu i drużyny, była wręcz namacalna. Ponad 70 tysięcy fanów zebrało się w sobotni wieczór, aby wesprzeć swoją drużynę, która od samego początku spotkania dyktowała warunki. Pierwsza bramka padła już po pięciu minutach, gdy Matteo Darmian znalazł się na właściwym miejscu, aby wykończyć akcję i dać Interowi prowadzenie.
Mimo że Inter grał bez Lautaro Martíneza, nowy napastnik Mehdi Taremi, debiutujący w pierwszym składzie na San Siro, dobrze współpracował z Marcusem Thuramem. Benjamin Pavard również zaliczył swój pierwszy występ w wyjściowej jedenastce, zastępując Bissecka. Drużyna Inzaghiego od początku pokazywała znakomitą organizację gry, korzystając z aktywności Federico Dimarco po lewej stronie i wkładów Darmiana po prawej.
Inter skutecznie kontrolował przebieg spotkania, zmieniając tempo gry i wykorzystując długie podania na skrzydła. Mimo że Marcus Thuram i Mehdi Taremi byli bardzo aktywni w ataku, brakowało im nieco skuteczności w wykończeniu akcji. Druga bramka padła dopiero w drugiej połowie, gdy Thuram został powalony w polu karnym przez Gaspara, co poskutkowało rzutem karnym.
Calhanoglu pewnym strzałem z jedenastu metrów ustalił wynik meczu na 2:0, co wywołało euforię na trybunach San Siro. W końcówce meczu, dzięki świeżym siłom w postaci wprowadzonych na boisko Carlos, Frattesi, Arnautovicia, Asllaniego i Dumfriesa, Inter skutecznie neutralizował próby Lecce, by odwrócić losy spotkania. Znakomita parada Yanna Sommera pod koniec meczu zapewniła Interowi czyste konto i pewne zwycięstwo.
Trzy punkty na inaugurację sezonu na San Siro cieszą kibiców Nerazzurrich, którzy z radością mogli celebrować wygraną swojej drużyny. Inter Mediolan, mimo wysokiej temperatury na boisku i na trybunach, pokazał siłę, która daje nadzieję na udany sezon.
Polscy kibice mogą czuć się nieco zawiedzeni, ponieważ Piotr Zieliński nie wystąpił w tym meczu ani przez minutę. Cały mecz obejrzał z ławki. Prawdopodobnie trener nie chciał jeszcze ryzykować niedawno kontuzjowanego pomocnika, lub po prostu wydarzenia na boisku sprawiły, że potrzebował wprowadzić zmienników o innej charakterystyce.
INTER 2-0 -LECCE
strzelcy: 5' Darmian (I), 70' Calhanoglu (I) (kar.)
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 28 Pavard, 15 Acerbi, 95 Bastoni; 36 Darmian (2 Dumfries 73'), 23 Barella (16 Frattesi 73'), 20 Calhanoglu (21 Asllani 82'), 22 Mkhitaryan, 32 Dimarco (30 Carlos Augusto 73'); 9 Thuram (8 Arnautovic 76'), 99 Taremi.
Pozostali na ławce: 12 Di Gennaro, 13 Martinez, 7 Zielinski, 11 Correa, 31 Bisseck, 47 Fontanarosa.
Trener: Simone Inzaghi.
LECCE (4-2-3-1): 30 Falcone; 17 Gendrey, 6 Baschirotto, 4 Gaspar, 25 Gallo (5 Berisha 85'); 20 Ramadani, 75 Pierret; 22 Banda (7 Tete Morente 64'), 8 Rafia (50 Pierotti 64'), 13 Dorgu; 9 Krstovic (29 Coulibaly 85').
Pozostali na ławce: 1 Fruchtl, 32 Samooja, 98 Borbei, 2 Pelmard, 10 Oudin, 14 Helgason, 23 Burnete, 27 McJannet, 36 Marchwinski.
Trener: Luca Gotti.
Kartki: Gallo (L), Banda (L)
Doliczony czas: 2' - 6'.
Sędzia: Di Marco.
Asystenci: Preti, Mokhtar.
Czwarty sędzia: Fourneau.
VAR: Abisso.
Asystent VAR: Meraviglia.
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 15
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Mecz zaliczony. 3 pkty są i to najważniejsze. Widać, że jeszcze wielu zawodników pod formą.<br />
<br />
Taremi - brawo za asyste, ale wiele razy zamiast przyśpieszyć to spowalniał grę co dostrzegli sami komentatorzy mówiąc, że u niego poza asystą raczej większość przeważają minusy. Jakiś taki wydawał się momentami niepewny, przestraszony. Mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu. Najgorzej, że Arna zagrał tylko kilka minut a zrobił więcej niż Taremi przez cały mecz.<br />
<br />
Zmiana Dumfriesa idealnie pokazała dlaczego gra Darmian. Przecież Denzel nic nie pokazał na tle zmęczonego przeciwnika.<br />
<br />
Asslani w jednej akcji 2 babole. Ten chłopak zalicza coraz większy regres. Ja bym się go pozbył.<br />
<br />
Frattesi - drugie wejście w tym sezonie i drugi raz nic nie wnosi.<br />
<br />
Generalnie nasza pomoc po zmianach zagrała dużo gorzej niż podstawa. Nie podoba mi się to. Zrobił się zamęt i Lecce doszło do głosu.<br />
<br />
Tak jak wspominałem 3 pkt najważniejsze, ale od kilku zawodników oczekuje znacznej poprawy (Taremi, Frattesi, Dumfries, Asslani).<br />
<br />
No i nie widziałem celu pchania Zielińskiego do gry jak ledwo co wyleczył kontuzje. Spokojnie niech wejdzie zdrowy i w formie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Generalnie zgoda ale z Fratesim się nie zgodzę że nic nie wniósł w meczu z Genoa już nie chodzi o asystę ale miał tydzień temu kilka fajnych wejść
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Wiedziałem, że Bissecka posadzi. Nasz kochajacy 30+.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?