Relacja z meczu Inter - Genoa.
W pierwszej połowie tego spotkania fajerwerków nie było. Ten obrazek widzieliśmy już w tym sezonie zbyt często, Inter dominuje swojego rywala w posiadaniu piłki, jednak nie ma pomysłu na to, jak zagrozić bramce swojego oponenta. Problemy Nerazzurrich próbowała wykorzystać Genoa, która regularnie wyprowadzała kontrataki, także nieskutecznie. Pierwsze 45 minut minęło pod znakiem niedokładności i błędów indywidualnych, co miejmy nadzieję zmieni się po przerwie.
W drugiej połowie meczu Inter zdecydowanie zdominował drużynę Genoi i nieustannie atakował bramkę Lealiego, co finalnie pozwoliło podopiecznym Simone Inzaghiego na objęcie prowadzenia w 78 minucie spotkania, kiedy to po rzucie rożnym do bramki trafił Lautaro Martinez. Od tego czasu Inter głównie się bronił, jednak regularnie korzystał z błędów przeciwników i wychodził z atakami (świetne okazje Darmiana i Lautaro), które jednak finalnie nie zakończyły się bramką. Inter wygrywa, a właściwie przepycha zwycięstwo, dzięki czemu ze spokojem może podchodzić do spotkania przeciwko Napoli.
Inter 1:0 Genoa
Strzelcy: 78' Lautaro
INTER (3-5-2): 13 J. Martinez; 28 Pavard, 15 Acerbi, 95 Bastoni (6 De Vrij 80'); 2 Dumfries, 23 Barella, 21 Asllani (20 Calhanoglu 65'), 22 Mkhitaryan (7 Zielinski 65'), 32 Dimarco (36 Darmian 85'); 11 Correa (99 Taremi 46'), 10 Lautaro
Ławka rezerwowych: 40 Calligaris, 60 Taho, 8 Arnautovic, 16 Frattesi, 31 Bisseck, 59 Zalewski
Trener: Simone Inzaghi
GENOA (4-2-3-1): 1 Leali; 20 Sabelli, 13 Bani, 22 Vasquez, 3 Martin; 73 Masini (76 Venturino 80'(, 32 Frendrup; 59 Zanoli (70 Cornet 66), 23 Miretti (5 Onana 72'), 21 Ekhator (10 Messias 66'); 19 Pinamonti (18 Ekuban 66')
Ławka rezerwowych: 31 Siegrist, 39 Sommariva, 4 De Winter, 15 Norton-Cuffy, 17 Malinovskyi, 33 Matturro, 34 Otoa, 53 Kassa
Trener: Patrick Vieira
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 11
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Myślę, że będzie rotacja ale nie wierzę, że Szymek odpuści. To nie leży w jego naturze. Każdy kto ma jakieś problemy zdrowotne na pewno odpocznie ale całkowite odpuszczenie - nie sądzę. <br />
Ps. Napoli na szczęście też ma zadyszkę, atak jak to z Lukaku, zaczyna być sfrustrowany i przewidywalny a dzisiejsza ich akcja że swojakiem to dowód dużej nerwowości i braku komunikacji w zespole. Mnie akurat ich problemy nie martwią ale odpuszczenie coppa italia pomimo, że wydaje się sensowne to będę mocno zdziwiony jął wyjdzie 3-ci nieznany mi garnitur. <br />
Zobaczymy? :-)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Napoli przegrało i pomimo fatalneho stylu, formy rezerwowych napastników poniżej poziomu krytyki to jesteśmy teraz tu i mam nadzieję do końca sezonu liderem. Wszelkim malkontentom powtarzam, lider jest jeden. Forza Inter!!!<br />
Czekam na Lazio oraz Napoli.<br />
Ps. Mój wniosek po meczu, niestety Asllani nie robi postępu Calanoghlu pomimo spadku formy po kontuzji to inny poziom. Zieliński wchodzący na tą pozycję teraz jest o niebo lepszy. Życzymy sobie bez kontuzji i choć odrobinę szczęścia w Lidze Mistrzów. <br />
Pozdro:-)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ogólnie poziom gry mimo przebłysków jest dramatyczny. Gramy schematyczne i bez zaskoczenia, co sprawia, że przygotowani kondycyjnie przeciwnicy wystarczy, że zagęszczą przed polem karnym i lekko presują a nasi już nie wiedzą co grać. Oczywiście problem jest złożony. Miki się kończy. Hakan jeszcze przed kontuzją chyba myślał o transferze, to teraz mimo asysty gra piach jak Asllani w zeszłym roku. Asllani po kilku fajnych meczach dwa razy usiadł i znów poziom spadł do bazowego. Dima chyba zmęczony. Denzel daje radę ale brakuje szczęścia. W obronie kwitną kwiatki i babole. Obejrzałem ten mecz tylko ze względu na kontuzję Sommera, chcialem nowego w bramce zobaczyć, ale mecz taki, że miał jedną okazję i dał radę. Czy chcę dalej tą padakę oglądać? Chyba nie, ale człowiek głupi i pewnie z przyzwyczajenia zrobi podjazd.<br />
<br />
PS. zapomniałem o napastnikach wspomnieć, a może zapomniałem, że w ogóle jakichkolwiek mamy. <small class="scol">(edycja 2025.02.23 14:35 / Rahi)</small>
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Mecz do przepchnięcia, taki który trzeba wygrać, jeśli chce się być mistrzem. Zagrali, są 3 punkty, szykujemy się na Napoli (i fajnie byłoby ograć Lazio w międzyczasie)<br />
<br />
Co do samej gry, dośrodkowań ze strony Dimarco i Dumfriesa było chyba z dwadzieścia i praktycznie wszystkie kończyły się na pierwszym rywalu. W pewnym momencie to aż było absurdalne.<br />
<br />
No i oczywiście, znowu mają jakąś awersję do strzałów. Wspomnieć tu można chociażby sytuację, gdy Barella zamiast posłać bombę prosto w bramkę, to zagrał jakieś gówniane podanie do Dumfriesa xd. Albo sytuację z doliczonej, gdy najpierw Darmian nie strzelał, a potem Lautaro godzinę się zbierał do strzału ;p. Wyłączając stałe fragmenty, najgroźniej było po tym, jak Barella odważnie strzelił z dystansu i trafił w poprzeczkę. <br />
<br />
No i kolejny mecz ten sam scenariusz z tymi strzałami i pewnie z Napoli będzie podobnie. Wtedy wystarczy gorszy dzień, trochę pecha i znowu będzie jednobramkowa porażka. I to nie tak, że nie wierzę w wygraną itd., tylko widzę tę dziwną konsekwencję jeśli chodzi o brak strzałów i obawiam się, że to będzie bardzo kosztowne za tydzień.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Nasza 11 nie powinien w ogóle wchodzić w pierwszym składzie. Miki do zmiany. Posiadaniem piłki nie wygramy tego meczu.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?