Cztery gole we dwóch i pensje, które ciążą budżetowi: dziś „La Gazzetta dello Sport” pisze o Taremim i Correii jako o podwójnym niepowodzeniu transferowym.
Nie ma co się oszukiwać: Argentyńczyk okazał się nieudaną inwestycją, a jego wkład w tym sezonie znów okazał się niemal zerowy. Irańczyk z kolei nie spełnił oczekiwań, jakie towarzyszyły jego debiutanckiemu sezonowi w barwach Nerazzurrich.
„Faktem jest, że Inter, mimo że znajduje się u progu sezonu mogącego przejść do historii, musi naciskać z dwoma niesprawnymi, ale kosztownymi silnikami – pisze Gazzetta. – Choć Taremi i Correa odpowiadają za zaledwie 4% bramek zespołu, proporcje zmieniają się drastycznie, gdy weźmie się pod uwagę ich wynagrodzenia”.
Irańczyk zarabia 3 miliony euro rocznie, a Argentyńczyk przebija go o kolejne 500 tysięcy. Łącznie to aż 12 milionów euro brutto do końca czerwca. Ten ciężar finansowy zostanie nieco odciążony po sezonie, gdy Tucu pożegna się z klubem – z rocznym opóźnieniem względem pierwotnych planów Interu. Przyszłość Taremiego z kolei wciąż jest formalnie związana z kontraktem obowiązującym do 2027 roku, jednak w obecnej formie jego pozostanie może okazać się problematyczne.
Źródło: fcinternews
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Dziwne że o Zielińskim nic nie wspominają, bo jak na razie z szans które otrzymywał też fajerwerków nie zaprezentował
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
No bez przesady, ja tez nie jestem zwolennikiem Piotrka ale ta w/w dwójka to jest profanacja piłkarza. Piotrek widac ze byl by w stanie cos dac w kazdym meczu a te dwa patalachy widac bylo w ostanim meczu co potrafia. Zielu mial pecha z ta kontuzja a ze teraz kluczowy moment sezonu to Simone trzyma sie swojej filozofii
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?