W ostatnich dniach pojawiły się informacje o zainteresowaniu Atletico Madryt Carlosem Augusto.
To, że Colchoneros poszukują lewego obrońcy, jest powszechnie znane – nie bez powodu pytali o Theo Hernandeza w Milanie, choć ostatecznie nie dokonali transferu. Zaufanie do byłego zawodnika Monzy jest duże i z pewnością nie pojawiło się nagle. Carlos Augusto znajduje się na liście obserwowanych Atletico od dłuższego czasu, a Andrea Berta, były dyrektor sportowy hiszpańskiego klubu, uważnie śledził jego rozwój.
W międzyczasie Berta opuścił Madryt, przechodząc do Londynu, do Arsenalu, przekazując swoje notatki sztabowi skautów, z którym współpracował. To właśnie z tego powodu Arsenal również zainteresował się Carlosem Augustem, którego Berta oczywiście nie zapomniał.
Mimo zainteresowania ze strony dwóch europejskich top klubów, w siedzibie Nerazzurrich nie ma mowy o pozbyciu się tak cennego zawodnika, zarówno pod względem technicznym, jak i taktycznym. Jego umiejętności szybko docenił sam Cristian Chivu. Klub jest bardzo zadowolony z rozwoju Brazylijczyka, który pojawił się jako gotowy do gry w momencie słabszej formy Federico Dimarco.
W związku z tym boczny obrońca z Campinas nie jest na sprzedaż, a by przyciągnąć uwagę Nerazzurrich, potrzebna byłaby kwota rzędu co najmniej trzydziestu milionów euro. Nie ma jednak dużych szans na rozpoczęcie negocjacji.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Przyszedł za chyba 25 baniek, jest rezerwowym, ale nie jakimś przyspawanym do ławki, tylko takim, który wchodzi, obstawia dwie pozycje i robi robote zarówno z przodu jak i z tyłu. Dlatego 30 baniek za niego to niemal obraza. 40 mlnE to już lepiej, ale z uwagi, ze nie mamy nikogo na jego miejsce to siadać do stołu powinniśmy od 50 mlnE
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?