Letnie okno transferowe zapowiada się dla działaczy Interu wyjątkowo wymagająco. Klub będzie musiał zastąpić kilka ważnych ogniw, które odejdą lub zwyczajnie dobiegły końca swojego cyklu z powodu wieku. Nie pomaga w tym przedwczesne odpadnięcie z Ligi Mistrzów z Bodo/Glimt, dlatego jeszcze większego znaczenia może nabrać dobrze znany w Mediolanie player trading.
- W kwestii wzmocnień potrzebni będą piłkarze, którzy wniosą świeżość, entuzjazm i jakość, tak aby nadać projektowi nową perspektywę – wyjaśnia Corriere dello Sport. – Niewykluczone, że do łask wróci nazwisko Curtisa Jonesa, już zimą mocno obserwowanego przez klub. W czerwcu Anglik wejdzie w ostatni rok kontraktu, co z pewnością obniży koszty. Jednocześnie może jednak przyciągnąć nowych chętnych, bo na dziś nie wygląda na to, by miał jakąkolwiek ochotę przedłużać umowę z The Reds. Chivu zakochał się w nim podczas meczu Inter–Liverpool i z pewnością patrzyłby bardzo przychylnie na kolejny atak.
- Jeśli odejdzie Frattesi, czego życzą sobie zarówno klub, jak i sam zawodnik, może otworzyć się naprawdę istotna przestrzeń. Pod warunkiem że Nerazzurri od razu będą dalej umacniać oś z otoczeniem piłkarza, tym samym, które reprezentuje Akanjiego, właśnie po to, by wyprzedzić konkurencję. Kto wie, czy z Anglikami nie uda się też wypracować marginesu manewru w sprawie innego gracza, tak wysoko cenionego przez Chivu. Jeśli po zakończeniu sezonu w Liverpoolu uznają, że Leoni powinien trafić gdzie indziej, by po poważnej kontuzji odzyskać spokój i regularność gry, Mediolan może okazać się dla niego idealnym kierunkiem.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.