Słowem kluczem w obozie Interu jest ostrożność. Dopiero w najbliższych godzinach zapadnie ostateczna decyzja w sprawie Federico Dimarco, który wciąż zmaga się ze skręceniem lewego kolana odniesionym w meczu z Napoli.
Boczny obrońca Nerazzurrich zdołał dokończyć tamto spotkanie mimo urazu. Po przerwie wrócił na murawę z wyraźną opaską usztywniającą kolano, a następnie zaliczył asystę przy pierwszym golu Lautaro Martineza. Niespełna kwadrans po godzinie gry Cristian Chivu zdecydował się jednak ściągnąć go z boiska.
Jak informuje „Corriere dello Sport”, właśnie dziś ma zapaść kluczowa decyzja, czy Dimarco wsiądzie do samolotu lecącego do Madrytu, gdzie jutro Inter zainauguruje sezon w Lidze Mistrzów wyjazdowym starciem z Realem. W Appiano Gentile nikt nie zamierza przyspieszać jego powrotu na siłę. Nawet jeśli obrońca poleci z resztą drużyny, jego obecność w wyjściowym składzie na Bernabeu wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania.
Właśnie dlatego Carlos Augusto szykuje się, by przejąć pałeczkę na lewej flance. Brazylijczyk zanotował pierwszy występ w tym sezonie Serie A właśnie przeciwko Napoli, wchodząc z ławki, prezentując się solidnie i notując asystę przy bramce Marcusa Thurama. Jutro może doczekać się także debiutu w podstawowej jedenastce w Lidze Mistrzów.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 1
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Na Real pasowałoby żeby wrócił bo jednak prawe skrzydło mają słabsze niż lewe więc byłaby szansa więcej atakować
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?