Ogólna

Mourinho po szalonym meczu z Interem: mogło być 5:0 albo 7:6

Mourinho analizuje wygraną Realu z Interem, chwali Mbappe i mówi o emocjach przed powrotem do Rzymu.

Mourinho po szalonym meczu z Interem: mogło być 5:0 albo 7:6
fot. realmadrid.com

José Mourinho pojawił się w strefie wywiadów Sky Sport, aby na gorąco przeanalizować wygraną Realu Madryt 2:1 z Interem. Portugalski trener nie krył satysfakcji: podkreślił, że najbardziej podobał mu się sam wynik, bo jego zespół zdobył trzy punkty z bardzo silnym rywalem. Zaznaczył, że było to widowisko fantastyczne dla kibiców przed telewizorami i na stadionie, ale zdecydowanie mniej przyjemne dla niego i Christiana Chivu. Nazwał to spotkanie szalonym, takim które równie dobrze mogło zakończyć się 5:0 dla Realu, 5:5, 7:6 czy 6:5, bo obie drużyny stworzyły mnóstwo sytuacji bramkowych.

Mourinho zwrócił uwagę, że Real miał ogromne problemy z obroną nisko ustawionym blokiem przeciwko bardzo mocnemu środkowi pola Interu, ale za każdym razem, gdy tylko udawało się wyjść z kontrą, istniało realne zagrożenie zdobycia gola. Podkreślił, że w ostatniej minucie pierwszej połowy jego zespół mógł zamknąć mecz trafieniem na 3:0, ale wcześniej to Inter miał okazję, by wyjść na prowadzenie. Ostatecznie włoski zespół strzelił bramkę na 2:1 i spotkanie pozostawało otwarte do samego końca.

- Nie, uściskałem go przed meczem i uściskałem po meczu. On wie, co do niego czuję, i ja wiem, co on czuje do mnie. Przez te 90 minut o wszystkim się zapomina, teraz, jeśli będziemy mieli okazję, porozmawiamy.

Portugalski szkoleniowiec został zapytany, czy rozmawiał z Chivu po ostatnim gwizdku. Odpowiedział, że wymienili jedynie uściski przed i po meczu, bo w trakcie gry liczy się wyłącznie rywalizacja, a sentymenty schodzą na bok. Dodał, że jeśli pojawi się sposobność, spokojnie porozmawiają już po spotkaniu.

- Krytyka Mbappe? Dlaczego? Pracował niesamowicie dużo i strzelił bardzo ważnego gola. Mógł zdobyć jeszcze dwie bramki, ale w ogóle się nie martwię. Moim zdaniem i tak zostanie królem strzelców Ligi Mistrzów, nie mógłbym być z niego bardziej zadowolony.

Mourinho odniósł się także do roli Kyliana Mbappe i ewentualnych zarzutów pod adresem francuskiej gwiazdy. Podkreślił ogrom pracy wykonanej przez napastnika, zwrócił uwagę na kluczową bramkę i zaznaczył, że mimo niewykorzystanych okazji nie ma żadnych obaw co do jego formy. Jest przekonany, że Mbappe zakończy rozgrywki jako najlepszy strzelec Champions League.

- Tak, w zeszłym roku też trafiłem na Chelsea, ciągle gram przeciwko moim byłym klubom. Powrót do Rzymu po raz pierwszy będzie emocjonujący, ale będzie podobnie jak dzisiaj.

Portugalski trener został również zapytany o swoje słowa sprzed meczu, gdy żartował, że „algorytm” ułożył Inter na inaugurację. Teraz przed Realem starcie z Romą, co dla Mourinho będzie szczególnym wydarzeniem. Przyznał, że często losuje na swojej drodze byłe kluby i że powrót do Rzymu po raz pierwszy od rozstania z Giallorossimi będzie emocjonujący, choć pod względem sportowym podejdzie do tego starcia tak samo jak do meczu z Interem.

- Bo sytuacja jest trudna, a trudna sytuacja jest właśnie dla mnie. Kiedy jest ciężko, wtedy pomaga José.

Na koniec Mourinho odpowiedział na pytanie, dlaczego Florentino Pérez zdecydował się ponownie powierzyć mu Real. Stwierdził, że klub znalazł się w wymagającym położeniu, a to jest dokładnie ten moment, w którym on najlepiej się odnajduje. Dodał, że gdy robi się naprawdę trudno, wtedy na scenę wchodzi José Mourinho.

Źródło: fcinternews.it

Dyskusja

Komentarze 0

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto

Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie