Relacje

Inter odwrócił losy meczu i wraca z kompletem punktów. Bologna 1-3 Inter

Inter zwycięski w Bolonii.

Inter odwrócił losy meczu i wraca z kompletem punktów. Bologna 1-3 Inter
fot. inter.it

Inter wraca na zwycięską ścieżkę! Nerazzurri pokonali Bolognę 3:1 na Stadio Renato Dall'Ara, odwracając losy spotkania po nieudanym początku. Gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Tommaso Pobegi, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Marcus Thuram. W drugiej połowie podopieczni Cristiana Chivu przejęli inicjatywę, a bramki Carlosa Augusto i Ange-Yoana Bonny'ego zapewniły im trzy niezwykle cenne punkty.

Żeby się podnieść, potrzeba charakteru. Pewności siebie, determinacji i ogromnej chęci udowodnienia własnej wartości. Łatwo o tym mówić, ale nie każdy potrafi odpowiednio zareagować na przeciwności losu. Wymaga to szczególnej siły mentalnej, tej samej, która pozwala marzyć i sięgać po największe cele. Inter wielokrotnie udowadniał w ostatnich latach, że potrafi odnaleźć ją w trudnych momentach. Po porażkach, w chwilach zwątpienia i wtedy, gdy na drodze pojawia się kolejna przeszkoda.

Tym razem przeszkodą była Bologna. Rywal wymagający, szczególnie na wypełnionym kibicami Stadio Renato Dall'Ara. Od pierwszych sekund było jasne, że drużynę Cristiana Chivu czeka trudne zadanie. Gospodarze stworzyli pierwszą okazję już po 14 sekundach, a w 10. minucie objęli prowadzenie po golu Pobegi. Energia Bologni, stosującej agresywne krycie indywidualne zgodnie z założeniami Raffaele Palladino, sprawiała Nerazzurrim ogromne problemy. Przez pierwszą część pierwszej połowy Inter nie potrafił znaleźć odpowiedzi na grę Rossoblù.

Z czasem obraz spotkania zaczął się jednak zmieniać. Inter coraz częściej szukał pionowych podań i bezpośredniej współpracy z napastnikami. Francesco Pio Esposito dobrze utrzymywał piłkę i pozwalał drużynie przesuwać się wyżej. Nerazzurri stopniowo przejmowali inicjatywę, zwiększali intensywność ataków i coraz mocniej naciskali na defensywę gospodarzy. Wreszcie, w 44. minucie, dopięli swego. Marcus Thuram popisał się znakomitym uderzeniem głową i doprowadził do wyrównania.

Po przerwie Inter nie zamierzał zwalniać. Drużyna Chivu grała odważnie, agresywnie odbierała piłkę i przy każdej okazji starała się błyskawicznie przenosić akcje pod bramkę Łukasza Skorupskiego. Wejście Bonny'ego dodało ofensywie świeżości, a kolejne zmiany okazały się strzałem w dziesiątkę. W 69. minucie na boisku pojawili się Andy Diouf i Carlos Augusto. Nie minęła nawet minuta, gdy obaj uczestniczyli w akcji zakończonej golem. Diouf zagrał do Piotra Zielińskiego, a Polak obsłużył Carlosa Augusto, który skierował piłkę do pustej bramki.

Inter nie stracił koncentracji również wtedy, gdy spotkanie stało się bardziej zacięte. Nerazzurri potrafili uspokoić grę, zachować dyscyplinę i poczekać na kolejną okazję. Ta nadeszła w końcówce. Bonny najpierw zobaczył, jak jego trafienie zostaje anulowane z powodu spalonego, ale dwie minuty później ponownie pokonał Skorupskiego. Tym razem wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Inter wygrał 3:1, po raz kolejny pokazując, że potrafi podnieść się po trudnym początku i odwrócić losy spotkania.

Przebieg meczu

Inter przystąpił do spotkania na Stadio Renato Dall'Ara z kilkoma zmianami względem ostatniego meczu w Lidze Mistrzów. Cristian Chivu postawił na Luisa Henrique na prawym wahadle, Petara Sucicia w środku pola i Piotra Zielińskiego w roli rozgrywającego. W ataku Marcusowi Thuramowi partnerował Francesco Pio Esposito. Bologna odpowiedziała dobrze zorganizowanym ustawieniem 3-4-3, opartym na agresywnym kryciu indywidualnym.

Plan Palladino był wyraźny od pierwszych sekund. Nicolò Cambiaghi podążał za Zielińskim, starając się ograniczyć Polakowi możliwość rozgrywania piłki, natomiast Tommaso Pobega, ustawiony naprzeciwko Yanna Bissecka, wykorzystywał przestrzeń do ofensywnych wejść. Już po 14 sekundach pomocnik Bologni przedostał się w pole karne i posłał mocne, płaskie dośrodkowanie, do którego nie zdołał dotrzeć Roberto Piccoli.

Początkowo tempo spotkania nie było szczególnie wysokie. Inter próbował cierpliwie konstruować akcje, podczas gdy Bologna po odbiorze piłki natychmiast szukała pionowych podań. W 6. minucie, po rozbudowanej akcji Nerazzurrich, Nicolò Barella oddał strzał z dystansu, który Skorupski zdołał wybić na rzut rożny. Po dośrodkowaniu Dimarco zawodnicy Interu stworzyli przestrzeń dla wchodzącego w pole karne Luisa Henrique, ale Brazylijczyk uderzył niecelnie z okolic jedenastego metra.

Cztery minuty później gospodarze objęli prowadzenie. Juan Miranda agresywnie zaatakował Luisa Henrique na prawym skrzydle Interu, odebrał mu piłkę i podał do Pobegi. Pomocnik Bologni wbiegł w pole karne i mocnym strzałem lewą nogą pokonał Josepa Martineza. Była 10. minuta, a na tablicy wyników pojawiło się 1:0.

Inter próbował odpowiedzieć, ale gospodarze nie zmniejszali intensywności w defensywie. Bologna skutecznie zamykała przestrzenie i wykorzystywała aktywność Bernardeschiego oraz Cambiaghiego na skrzydłach. W 16. minucie Rossoblù wywalczyli rzut wolny z lewej strony. Lewis Ferguson krótko rozegrał piłkę do Bernardeschiego, który zszedł do środka i oddał mocny strzał. Martinez zdołał jednak skutecznie interweniować.

Nerazzurri starali się rozciągać defensywę gospodarzy, wykorzystując całą szerokość boiska. Luis Henrique i Dimarco coraz częściej schodzili ze skrzydeł do środka, próbując uwolnić się spod indywidualnego krycia. Po jednej z takich akcji włoski wahadłowy oddał niecelny strzał. W 24. minucie odpowiedziała Bologna. Po odbiorze Pobegi Arthur Theate posłał długie podanie do Cambiaghiego, który znalazł się na wolnej przestrzeni, ale z ostrego kąta trafił jedynie w boczną siatkę.

Od tego momentu obraz spotkania stopniowo zaczął się zmieniać. Inter przesuwał się coraz wyżej i dłużej utrzymywał piłkę na połowie rywali, podczas gdy intensywność pressingu Bologni zaczynała spadać. W 28. minucie Dimarco dobrze wykonał rzut wolny z lewej strony. Do piłki dopadł Thuram, ale jego uderzenie prawą nogą było zbyt mocno skierowane w ziemię i ostatecznie przeleciało nad poprzeczką.

Coraz ważniejszą rolę odgrywał Esposito. Młody napastnik walczył o każdą piłkę, skutecznie zastawiał się przed obrońcami i stawał się jednym z głównych adresatów pionowych podań. W 34. minucie utrzymał futbolówkę pod presją i odegrał do Luisa Henrique, który uderzył zza pola karnego. Skorupski pewnie złapał jednak piłkę.

Bologna wciąż potrafiła być niezwykle groźna. W 38. minucie Pobega wymienił podania z Jayem Enemem, który wcześniej zastąpił kontuzjowanego Piccolego, a następnie oddał płaski strzał z dystansu, minimalnie mijając słupek. Dwie minuty później pomocnik gospodarzy był jeszcze bliżej zdobycia drugiej bramki. Po zablokowanym przez Akanjiego uderzeniu Cambiaghiego Pobega opanował piłkę i z dobrej pozycji trafił w poprzeczkę.

Inter nie zamierzał jednak rezygnować z ofensywnej gry. Nerazzurri angażowali coraz więcej zawodników w ataki i w 44. minucie doprowadzili do wyrównania. Barella przesunął się na prawą stronę i posłał mocne, precyzyjne dośrodkowanie w pole karne. Thuram wyskoczył wyżej od Casale i znakomitym strzałem głową pokonał Skorupskiego. Piłka wpadła do siatki, a na tablicy wyników pojawiło się 1:1.

Nie był to jednak koniec emocji przed przerwą. Zaraz po wznowieniu gry Pobega odegrał piłkę do Enema, który z bliskiej odległości zdołał jedynie odbić ją klatką piersiową, a jego próbę zablokowali defensorzy Interu. Chwilę później Zortea oddał mocny strzał, skutecznie obroniony przez Martineza.

W doliczonym czasie pierwszej połowy bohaterem Bologni został Skorupski. Po zgraniu Akanjiego Esposito, mimo bardzo zdecydowanego krycia ze strony Mirandy, zdołał oddać groźny strzał głową. Polski bramkarz popisał się jednak znakomitym refleksem i uratował gospodarzy przed utratą drugiego gola.

Druga połowa: Inter przejmuje kontrolę

Po zmianie stron Inter jeszcze mocniej naciskał na rywali już podczas pierwszej fazy ich rozegrania. Nerazzurri starali się kontrolować posiadanie piłki i przebieg spotkania, a Bologna coraz częściej wycofywała się do defensywy. W 52. minucie Bastoni zagrał bezpośrednio do Esposito w polu karnym, ale młody napastnik nie zdołał dobrze opanować piłki, umożliwiając Skorupskiemu skuteczne wyjście z bramki. Kilka minut później Sucić znalazł miejsce do oddania strzału z okolic szesnastego metra, jednak uderzył zbyt lekko i wprost w bramkarza.

Cristian Chivu zdecydował się następnie na zmianę w ataku. W 58. minucie Esposito opuścił boisko, a jego miejsce zajął Ange-Yoan Bonny. Francusko-iworyjski napastnik wniósł do ofensywy Nerazzurrich nową energię. Często cofał się po piłkę, wymieniał pozycjami z Thuramem i próbował wykorzystywać wolne przestrzenie między obrońcami gospodarzy.

Obaj napastnicy coraz częściej przedostawali się w okolice pola karnego. Thuram próbował przebić się przez defensywę i starł się z Darmianem, natomiast Bonny w jednej z kolejnych akcji został zatrzymany przez dwóch defensorów Bologni.

W 66. minucie Luis Henrique popisał się świetnym dryblingiem, mijając Mirandę, a następnie podał do Bonny'ego. Napastnik dotarł do linii końcowej i wycofał piłkę w kierunku wbiegającego Zielińskiego. Polak nie zdołał oddać strzału, ale po rykoszecie futbolówka trafiła do Sucicia. Chorwat próbował precyzyjnego uderzenia z dystansu, jednak na drodze piłki stanął Ferguson, ratując swoją drużynę przed stratą gola.

W 69. minucie Chivu dokonał dwóch zmian na wahadłach, które natychmiast przyniosły efekt. Na boisku pojawili się Andy Diouf i Carlos Augusto, zastępując Luisa Henrique oraz Federico Dimarco. Nie minęła nawet minuta, gdy obaj nowi zawodnicy odegrali kluczowe role w akcji bramkowej. Diouf znakomicie zagrał prostopadle do Zielińskiego, który natychmiast podał na dalszy słupek. Tam czekał Carlos Augusto, a Brazylijczyk bez problemu skierował piłkę do pustej bramki. Inter objął prowadzenie 2:1.

Gol dodał Nerazzurrim jeszcze więcej pewności siebie. W 76. minucie Bonny otrzymał podanie na wolne pole, wbiegł w szesnastkę i oddał strzał, który Skorupski zdołał odbić. Piłka trafiła pod nogi Sucicia, ale Chorwat, mając przed sobą praktycznie pustą bramkę, uderzył w słupek.

Trzy minuty później Inter wyprowadził kolejny szybki atak. Carlos Augusto podał do Sucicia w pole karne, a ten przedłużył zagranie do Bonny'ego. Napastnik zwlekał jednak z oddaniem strzału i pozwolił jednemu z obrońców Bologni na skuteczną interwencję.

Spotkanie pozostawało intensywne i pełne walki. Po wejściu Mkhitaryana i Calhanoglu Inter cofnął się nieco głębiej, momentami ustawiając się niemal w systemie 5-4-1. Nie oznaczało to jednak rezygnacji z kolejnych okazji bramkowych.

W 81. minucie Bonny po raz kolejny pokonał Skorupskiego, ale jego radość została przerwana przez decyzję arbitra. Gol nie został uznany z powodu pozycji spalonej napastnika Interu.

Na kolejne trafienie Bonny musiał jednak poczekać zaledwie dwie minuty. Akcję rozpoczął Calhanoglu, który przeniósł ciężar gry na drugą stronę boiska. Piłka trafiła do Mkhitaryana, a Ormianin uruchomił Carlosa Augusto na lewym skrzydle. Brazylijczyk posłał idealne, płaskie dośrodkowanie za linię obrońców, gdzie Bonny z kilku metrów pewnym strzałem pokonał Skorupskiego. Tym razem nie było żadnych wątpliwości. Inter prowadził 3:1.

Nerazzurri wywieźli z Bolonii trzy punkty po spotkaniu, w którym musieli wykazać się nie tylko jakością piłkarską, ale również dużą odpornością psychiczną. Po trudnym początku i straconej bramce drużyna Chivu stopniowo przejmowała kontrolę nad wydarzeniami na boisku, a po przerwie potwierdziła swoją przewagę. Trafienia Thurama, Carlosa Augusto i Bonny'ego pozwoliły Interowi odwrócić losy meczu i ponownie pokazać charakter.

Bologna – Inter 1:3

Bramki: 10' Pobega (B), 44' Thuram (I), 69' Carlos Augusto (I), 83' Bonny (I).

BOLOGNA (3-4-3): 1 Skorupski; 36 Darmian, 16 Casale, 3 Theate (5 Helland 63'); 20 Zortea, 19 Ferguson, 4 Pobega (6 Moro 76'), 33 Miranda; 10 Bernardeschi, 91 Piccoli (22 Enem 30'), 28 Cambiaghi (9 Dovbyk 76').

Rezerwowi: 25 Pessina, 72 Happonen, 8 Amondarain, 11 Mbangula, 14 Heggem, 17 El Azzouzi, 18 Libra, 21 Odgaard, 23 Alhassane, 29 De Silvestri, 41 Vitik.

Trener: Raffaele Palladino.

INTER (3-5-2): 1 Martinez; 31 Bisseck, 25 Akanji, 95 Bastoni; 11 Luis Henrique (17 Diouf 69'), 23 Barella, 7 Zieliński (20 Calhanoglu 79'), 8 Sucić, 32 Dimarco (30 Carlos Augusto 69'); 94 Esposito (14 Bonny 58'), 9 Thuram (22 Mkhitaryan 79').

Rezerwowi: 12 Di Gennaro, 49 Provedel, 5 Stanković, 46 Bovio, 48 Mosconi, 99 Spence.

Trener: Cristian Chivu.

Żółte kartki: Theate (B), Esposito (I), Pobega (B), Thuram (I), Miranda (B), Bernardeschi (B), Carlos Augusto (I).

Doliczony czas: pierwsza połowa 2 minuty, druga połowa 4 minuty.

Sędzia główny: Daniele Doveri.
Sędziowie asystenci: Zingarelli, Bercigli.
Sędzia techniczny: Di Marco.
VAR: Gariglio.
AVAR: Piccinini.

Źródło: Inter.it

Dyskusja

Komentarze 3

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto
el_loco Gaduła edytowany #

Pierwsza połowa tragiczna. W drugiej zaczęli już lepiej grać. Nasza drużyna zwyczajnie potrzebuje bata by zacząć dobrze grać, a nie głaskania po główce po przegranym meczu

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

ML9320 Lubiany edytowany #

Dziewięć meczów za nami i tylko w dwóch nie było błędu skutkującego stratą bramki. I to niemal zawsze błąd indywidulany i zawsze ktoś inny, chyba cała obrona już ma to na koncie, poza Bastonim

Umieją gonić wynik, Chivu znowu trafił ze zmianami i widać, że jak jest szczęście to przewaga jakościowa jest taka, że te punkty będą wpadać co kolejkę, ale jednak na dłuższą metę nie może tak być. Inaczej będzie powtórka zeszłego sezonu, gdzie w Europie znowu będzie rozczarowanie, bo Bodo czy inny klub pokroju Brugii nas wyjaśni. Za dzisiaj jednak brawa, zwłaszcza drugą połowę.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

el_loco Gaduła edytowany #

Chivu, ahhh.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie