Kolejny już raz w tym sezonie piłkarze Interu Mediolan schodzili do szatni przy akompaniamencie gwizdów ze strony swoich fanów. Nerazzurri po bardzo słabym meczu tylko bezbramkowo zremisowali z Chievo Werona.
Po meczu z Udinese, Roberto Mancini miał sporo uwag odnośnie zaangażowania swoich podopiecznych. Piłkarze postanowili w dzisiejszym meczu dać odpowiedź swojemu szkoleniowcowi w najlepszy możliwy sposób i od pierwszych minut ruszyli do huraganowych ataków na bramkę Bizzarriego. Najlepszą okazję do otwarcia wyniku w pierwszym okresie gry zmarnował Fredy Guarin. Rodrigo Palacio wywalczył futbolówkę i posłał w bój Kolumbijczyka, który przeniósł ją jednak minimalnie obok słupka. Już w 8 minucie spotkania do pierwszej zmiany zmuszony został Rolando Maran. Kontuzjowanego Freya zastąpił wychowanek Interu – Cristiano Biraghi. W 19 minucie po dośrodkowaniu Juana Jesusa najwyżej w polu karnym wyskoczył Mauro Icardi. Piłka po uderzeniu głową zatrzymała się jednak tylko na słupku bramki Bizzarriego. Chievo Werona w pierwszej połowie w żaden sposób nie było w stanie zagrozić bramce Samira Handanovicia. Nic więc dziwnego, że goście skupili się więc w pierwszej kolejności na skomasowanej obronie dostępu do własnej bramki. Inter z łatwością przedostawał się pod pole karne rywali jednak nie potrafił stworzyć realnego zagrożenia. Gospodarze szukali więc szczęścia w uderzeniach z dystansu. Kolejne próby Brozovicia, Hernanesa i Guarina były jednak dalekie od powodzenia.
Już początek drugiej połowy pokazał, że jeżeli tylko nadarzy się okazja to rywale postarają się wykorzystać słabość dzisiejszego Interu. Po zrywie graczy Chievo wydawało się, że wszystko zaczyna jednak wracać do normy z pierwszych 45 minut. W 51 minucie bliski bramki samobójczej był nasz dobry znajomy - Ezequiel Schelotto. Po chwili na indywidualną akcję zdecydował się najaktywniejszy dzisiaj Palacio. Argentyńczyk z łatwością mijał kolejnych rywali, lecz w decydującym momencie jego strzał został zablokowany. Roberto Mancini miał świadomość jakie znaczenie ma dzisiejsza wygrana, więc zdecydował się na wzmocnienie ofensywy. Wszystko z nadzieją na chociażby jednego zwycięskiego gola. Na murawie zameldowali się Podolski i Shaqiri. Paradoksalnie najwięcej pracy w tym okresie miał jednak Samir Handanović. Czujność Słoweńca próbowali sprawdzić Izco i Meggiorini. Najlepszą okazję zmarnował jednak Paloschi który przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Interu Mediolan. W postawie gospodarzy nie było widać determinacji i woli zwycięstwa za wszelką cenę. Ich akcje prowadzone były w iście ślimaczym tempie i zawsze według tego samego scenariusza. Długa wymiana futbolówki, dogranie jej w boczną strefę i próba dośrodkowania, bądź indywidualnego wejścia w pole karne. Goście z Werony bez większych problemów rozbijali jednak kolejne ataki. Kiedy już Nerazzurrim udawało się dojść do okazji strzeleckiej to zawodziła precyzja. Pomylili się kolejno Podolski, Shaqiri i Icardi. Niewiele brakowało, a Inter nie zdobyłby dziś choćby punktu. Odważna próba strzału Biraghiego zatrzymała się na poprzeczce bramki Handanovicia, a tuż przed końcowym gwizdkiem Słoweniec znów wygrał indywidualny pojedynek z Paloschim. Niedługo po tym Pan Marco Guida zakończył mecz, a fanom Interu pozostało przełknąć kolejną gorzką pigułkę.
INTER (4-3-1-2): Handanovic; D'Ambrosio, Ranocchia, Vidic, Juan Jesus; Guarin, Medel, Brozovic; Hernanes; Palacio, Icardi
Ławka rezerwowych Carrizo, Felipe, Donkor, Santon, Nagatomo, Kovacic, Obi, Gnoukouri, Shaqiri, Podolski, Bonazzoli, Puscas
Trener: Mancini
CHIEVO (4-4-2): Bizzarri; Schelotto, Dainelli, Cesar, Frey; Izco, Christiansen, Radovanovic, Hetemaj; Paloschi, Meggiorini
Ławka rezerwowych: Bardi, Seculin, Gamberini, Sardo, Biraghi, Cofie, Birsa, Vajushi, Botta, Fetfatzidis, Pellissier, Pozzi
Trener: Maran
Źródło: inf. własna
Dyskusja
Komentarze 18
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Brawo Chievo !!! Panowie moja przepowiednia się sprawdza. Szykujcie się na niebyt piłkarski przez dziesięciolecia.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Meczu nie ogladałem niestety ale widzę, że nadal to samo.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
nie wiem, to co leci w zasięgu Handanovicia to on się rzuca jakby nie wiem jaka to była parada i często pluje pod nogi przeciwnika, co leci poza zasięgiem stojącego Handanovicia od razu okazuje się strzałem nie do obrony... to jest dobry bramkarz ale tylko tyle, JC robił cuda w bramce, nie było strzału nie do obrony, do wszystkiego leciał a karne też bronił.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Zawsze chciałem żeby kibicowanie Interowi sprawiało mi frajdę, wiadome - są lepsze i gorsze okresy, bywa i środek tabeli - taką miłą odskocznię od szarej codzienności, nie muszą wygrywać, byle z radością patrzeć na grę. Coraz bardziej się zawodzę, z sezonu na sezon. Ale wytrwam, jeszcze wytrwam, jeszcze sił starczy do diaska. Byle do następnego sezonu, może w cudowny sposób znów futbol Interu zacznie sprawiać radość. Wierzę, że jeszcze kiedyś będzie. Nawet jeśli przyjdzie naście lat czekać na sukcesy wytrwam, ale niech, do diabła, w tym zespole będzie jakiś duch walki.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Nasi niby coś tam się miotali, próbowali, chociaż oczywiście zgadzam się, że mogli dać z siebie trochę więcej. Ale akurat w tym meczu wg mnie bardziej zabrakło liderów w formacjach, o czym zresztą Mancio otwarcie mówi. Gramy ciągle tymi samymi schematami, bo nie ma kto pokierować grą. I tutaj przydałby się taki Yaya Toure ( ale.... nie za 60 milionów!!).
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
posiadanie piłki mieliśmy chyba ok 70-80% ale klarowne sytuacje bym chyba policzył na palacach jednej ręki. Rano też musiał się popisać na koniec w swoim stylu. ps. gdyby piłka po strzale przewrotka Icara wpadła do siatki to konkurowała by na najładniejszą bramkę nie tylko we Włoszech ale kto wie może i w Europie
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
żaden link do meczu nie działa :(
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
liczyłem że w tym meczu zagra Shaqiri za Hernanesa tym bardzie jeśli brazylijczyk dostanie żółtą kartkę to nie zagra z Lazio a to będzie wg mnie duże osłabienie
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?