Robin Gosens był łączony z Juventusem, Interem, a także Manchesterem City, ale Atalanta chce zarobić na niemieckim skrzydłowym. Wakacje przyniosą odpowiedź odnośnie przyszłości zawodnika.
Według TuttoMercatoWeb Manchester City chce wzmocnić swoją lewą flankę, po tym jak Oleksandr Zinchenko doznał kontuzji. Według raportu podobno tematu zawodnika nie chcą odpuścić ani Juventus, ani Inter. Andrea Pirlo chciałby mieć więcej opcji, wciąż bywa zmuszany powierzać rolę wahadłowego nominalnym napastnikom. Szeregi Nerazzurrich po sezonie opuści Ashley Young, żadnych gwarancji na stabilizację formy nie daje Ivan Perisic, więc Antonio Conte będzie musiał znaleźć sensowne rozwiązanie na lewą flankę.
Pomimo rozważań włoskich dziennikarzy, trudno sobie wyobrazić (w obliczu ostatnich problemów finansowych drużyny z Mediolanu), żeby Inter latem wyłożył 40 mln euro na pojedynczego zawodnika, nawet jeśli byłby nim Robin Gosens.
Źródło: forzaitalianfootball.com
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Żywię nadzieję, że Conte już go telefonicznie przekonuje do projektu. Lewe wahadło to nasz najważniejszy brakujący element układanki (no chociaż teraz powinien dojść do tego jeszcze bramkarz), dlatego nawet i kwota transferu może być w jego przypadku największa. Na Theo nas nie stać, 40 mln na Gosensa to też za dużo, ale może na jakiegoś naszego młodziaka ze szkółki bądź z tych wypożyczonych Atalanta by się połakomiła. No a może wystarczy geniusz Marotty.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?