Pomocnik Interu Roberto Gagliardini w meczu z Cremonese ponownie otrzymał szansę zaprezentowania się od pierwszych minut. Analiza ocen w mediach i prasie nie pozostawia jednak złudzeń - Włoch po raz kolejny okazał się rozczarowaniem.
Jak donosi L’Interista.it, Gagliardini miał duże szansę występu w meczu na Stadio Giovanni Zini z powodu zawieszenia Nicolo Barelli i kontuzji Marcelo Brozovicia. Wszystko za sprawą Inzaghiego, który ceni Roberto bardziej niż Kristjana Asllaniego.
Trener Interu może i chciał dobrze, ale niestety wyszło jak zawsze. L’Interista uznało go za jednego z najgorszych graczy na boisku. Piłkarz nie sprostał zadaniu i nie zasłużył na zaufanie Simone.
Nie inaczej było z La Gazzettą dello Sport i Tuttosport, które również nie były pod wrażeniem występu Gagliardiniego. Obie gazety uznały, że zasługuje on jedynie na ocenę 5,5.
Corriere dello Sport było bardziej wyrozumiałe, przyznając mu notę 6. Prasa uargumentowała swój werdykt twierdząc, że Włoch wniósł fizyczność i prezencję na skraju pola karnego Cremonese, ale jego umiejętności techniczne pozostawiały wiele do życzenia.
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Co tam ogień krytyki, skoro trener Inzaghi potrafi w dalszym ciągu zaskoczyć wszystkich i wystawić Gagliardiniego w pierwszym składzie, w dodatku dając mu opaskę kapitana...dawniej od czasu do czasu zdarzyło się, aby Roberto miał przebłysk formy i zdobywał bramki ze słabymi zespołami, ale to co prezentuje w ostatnich dwóch sezonach to jakaś parodia, jego obecność szkodzi zespołowi, nic ponad to.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Przecież ta szmata nie wie co to gra w piłkę, wątpię czy on ogólnie coś potrafi w życiu,najgorszy transfer Interu, dekady!
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?