Trener podpisał kontrakt z klubem Nerazzurrich do 30 czerwca 2027 roku
FC Internazionale Milano wita Cristiana Chivu jako nowego trenera pierwszej drużyny. Szkoleniowiec podpisał kontrakt z klubem Nerazzurrich obowiązujący do 30 czerwca 2027 roku.
Są takie życiorysy, które kryją w sobie mnóstwo opowieści: życiorysy, które potrafią stawiać czoła wszelkim trudnościom, by za każdym razem powstawać silniejsze i odmienione. Historie, które opierają się na fundamentach – filarach, wokół których buduje się nowe, pełne znaczenia doświadczenia. Cristian Eugen Chivu w swoim życiu przeszedł przez ogromne wyzwania i doświadczenia, które ukształtowały go jako człowieka i profesjonalistę, związanego na zawsze z barwami Nerazzurrich. Teraz rozpoczyna swoją trzecią przygodę z Interem – jako trener pierwszej drużyny.
Urodzony 26 października 1980 roku w Reșița, rumuńskim mieście liczącym około 80 tysięcy mieszkańców, Chivu już od najmłodszych lat poznał wartość dyscypliny, by przebić się do świata piłki nożnej. Dorastał w atmosferze futbolu, podążając za przykładem i pasją ojca Mircei, byłego piłkarza i pierwszego trenera Cristiana w młodzieżowej drużynie CSM Reșița. Droga była długa, bez żadnych przywilejów: to właśnie głęboka więź z ojcem nauczyła Cristiana wartości poświęcenia i ambicji. Zaczynał jako napastnik, czasem grając jako ofensywny pomocnik – technicznie uzdolniony, debiutował w pierwszej drużynie w wieku 17 lat, na stadionie, który dziś nosi imię jego ojca. W 1998 roku przeniósł się do Universitatea Craiova, skąd szybko został wypatrzony przez skauta Ajaksu i w lipcu 1999 roku trafił do Amsterdamu.
W Holandii Chivu stał się już w pełni obrońcą, zdolnym także do gry na boku defensywy, ale to właśnie w Ajaksie nastąpiła jego pełna metamorfoza: tam udoskonalał technikę i, co ważniejsze, trenował umysł – prawdziwa szkoła piłki nożnej dla młodego zawodnika na fali wznoszącej. W 2001 roku został najmłodszym kapitanem w historii klubu, opaskę powierzono chłopakowi o ogromnej osobowości. W Amsterdamie zdobył mistrzostwo, krajowy puchar i Superpuchar, a po 142 meczach w cztery sezony, w 2003 roku trafił do Włoch – do Romy. Tam spędził cztery sezony i zdobył Puchar Włoch, ale przełom nastąpił w 2007 roku, gdy przeszedł do Interu – moment, który odmienił jego życie na zawsze.
W ciągu siedmiu lat gry w barwach Interu Chivu przeżył moment, który mówi więcej o jego relacji z klubem i kibicami niż liczby, trofea i 169 rozegranych spotkań oraz 3 bramki. 24 marca 2010 roku, zaledwie 77 dni po fatalnym złamaniu czaszki w meczu z Chievo w Weronie, Chivu wrócił na boisko w ochronnym kasku. Był to dzień nowego początku dla Cristiana, który kilka miesięcy wcześniej ryzykował znacznie więcej niż tylko swoją karierę. Kibice Nerazzurrich powitali go owacją przy pierwszym, niegroźnym uderzeniu głową – emocje trudne do opisania, a sam Chivu grał już do końca kariery w kasku, zdejmując go tylko podczas świętowania sukcesów. Łącznie zdobył trzy Scudetta, dwa Puchary Włoch, dwie Superpuchary Włoch, Klubowe Mistrzostwo Świata oraz Ligę Mistrzów w sezonie 2009/10.
Chivu był także filarem i kapitanem reprezentacji Rumunii, w której rozegrał 75 spotkań, uczestnicząc w Euro 2000 i 2008. W 2014 roku zakończył swoją pierwszą przygodę z Interem i zawiesił buty na kołku, kończąc karierę piłkarską. Wtedy rozpoczął się nowy rozdział w jego życiu związanym z Nerazzurrimi – został trenerem młodzieży w 2018 roku.
Przygoda trenerska zaczęła się od drużyny U-14, następnie prowadził zespoły U-17 i U-18, aż w 2021 roku objął drużynę Primavery – ważny sprawdzian dla ambitnego człowieka, jakim jest Chivu. Już w pierwszym sezonie zdobył mistrzostwo Włoch, dziesiąte w historii młodzieżowej drużyny Interu. Z klubem pożegnał się po zakończeniu sezonu 2023/24.
W lutym 2025 roku otrzymał szansę poprowadzenia pierwszej drużyny – został zatrudniony przez Parmę, by ratować klub przed spadkiem z Serie A w sezonie 2024/25. Misja zakończyła się sukcesem: w 13 meczach zdobył z zespołem 16 punktów i zapewnił mu utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Teraz Cristian Chivu rozpoczyna nową przygodę z Interem – trzecią w swojej karierze – którą, jak zawsze, będzie przeżywał kierując się wartościami poświęcenia, ducha walki i ciężkiej pracy.
Źródło: Inter.it
Dyskusja
Komentarze 11
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Trzymam kciuki wspieram. Zapamiętałem rumuna jako bohatera nieoczywistego tych złotych czasów a może złotego tchnienia. Zawsze solidny świetnie spełniający zadania i bardzo dobrze czytający grę rywali. Mam nadzieję że mając okazję współpracować naprawdę z szeroką i ciekawa paleta trenerów zebrał na tyle cenne doświadczenia jeśli chodzi o sferę mentalna że chłopaki staną za nim murem i razem będą zapier... po sukcesy. Nie oczekuje tiki taki, Inter zawsze robił sukcesy grając intensywnością mam nadzieję że rumun odblokuje trochę ta drużynę żeby było więcej strzałów z dystansu i trochę jednak indywidualizmu, bo brakowało ewidentnie tej zmiany tempa w drużynie inzaghiego.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Patrząc na jego zdjęcie muszę sobie wmawiać, że nie widzę Andreę Stramaccioniego, że ta historia będzie inna, że doświadczenie trenerskie nie jest niezbędne w klubie, w którym zna się jego istotę, gdy ma się go w sercu i całym sobą chce się ten klub podnieść, wyprowadzić na prostą. Bo Inter to coś więcej, Inter ma się w genach i takiego trenera będziemy mieli. Powodzenia, bo teraz Ty zależysz od Interu, a Inter zależy od Ciebie. To Twój czas.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Mam nadzieję, że Rumun podoła. Sam nie będzie, będą też członkowie sztabu, którzy będą go wspierać przy podejmowaniu pewnych decyzji, a i jakość piłkarska trenowanych przez niego graczy będzie wysoka. Nie pozostaje więc nic innego, jak życzyć powodzenia.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Prowadz! Daje kredyt zaufania i kwartał czystej karty. W tym czasie postaram się wstrzymać od krytyki, no chyba że bedzie tragicznie.<br />
<br />
Wolałem kogos z większą renomą, ale ufam wyborowi Marotty i ufam samemu Chivu, że niewielkie doświadczenie w seniorskiej trenerce nie bedzie przeszkoda w osiąganiu tutaj sukcesów. Co by nie mówić, piękna kariera piłkarska za nim, wygral klubowo bardzo dużo, a i w trenerce utrzymując Parme dupy nie dał. Liczę na dobrą rękę do rozwoju młodzieży, wymagam spokojnego top 4 i chociaż tej 1/8 finału LM. Powodzenia Cristian, jedziemy na jednym wózku! <small class="scol">(edycja 2025.06.09 17:32 / Oba)</small>
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Obyś ty Gustik rozjechał tą Serie A jak czołgiem.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?