Andy Diouf zgłasza swoją kandydaturę na mecz w Bergamo: czy to będzie jego decydujący test? Francuz, w przeciwieństwie do wciąż zbyt nieśmiałego Luisa Henrique, wniósł sporo ożywienia na prawej flance podczas ostatniego spotkania Nerazzurrich przeciwko Bologni w Rijadzie.
Były zawodnik Lens zdecydowanie rozruszał grę po swojej stronie boiska, prezentując się znacznie dynamiczniej od Luisa Henrique, który wciąż wydaje się być zbyt zachowawczy. Dlatego przed starciem z Atalantą warto zwrócić uwagę na Dioufa i jego rolę w zespole.
- Trzeba się zastanowić, czy jego wejście nastąpi ponownie na prawej stronie, czy jednak w jego bardziej naturalnej roli mezzali – analizuje Corriere dello Sport. – Diouf pokazał, że potrafi się zaadaptować także jako wahadłowy. Nawet przeciwko Bologni został rzucony na tę pozycję i natychmiast dodał drużynie energii. Jest lewonożny, ale ma tendencję do schodzenia do środka, nie pozostaje przy linii bocznej, wykorzystując zmianę tempa i umiejętność minięcia rywala. Problem w tym, że Inter potrzebuje szerokości w grze, by rozwinąć swój styl. Już z Luisem Henrique drużyna niemal zawsze przechyla się na lewą stronę. Rozwiązaniem może być wypchnięcie prawego bramkarza wyżej lub rozszerzenie gry mezzali. Wydaje się, że to raczej wariant do zastosowania w trakcie meczu, by zaskoczyć przeciwnika.
Nie ulega wątpliwości, że po okresie adaptacji Diouf zaczyna dawać coraz bardziej przekonujące sygnały, a jego pewność siebie rośnie z każdym występem. Co więcej, Francuz prezentuje zupełnie inne cechy niż pozostali pomocnicy prowadzeni przez Chivu.
- Pomocnik dysponujący przyspieszeniem, potrafiący nadać grze tempo i, co za tym idzie, tworzyć przewagę liczebną, dałby drużynie zupełnie nowy wymiar, odciążając ją z konieczności ciągłego polegania na wymianie podań. Niewiadomą pozostaje jednak faza gry bez piłki – podkreśla La Gazzetta dello Sport. Czy w Bergamo czeka nas prawdziwy egzamin?
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Na razie posyłany jest w bój na krótkie dystanse - wtedy jest inna odpowiedzialność. Ale przy kontuzji Holendra i słabej dyspozycji Brazylijczyka wydaje się, że trzeba w końcu dać mu szansę w dłuższym wymiarze czasowym z kimś bardziej poważnym niż drużyna z Serie B.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?