Hiszpański „Sport” nie odpuszcza tematu Alessandro Bastoniego w Barcelonie. Kataloński dziennik informuje, że Blaugrana już na początku sezonu nawiązała kontakt z przedstawicielami obrońcy, aby wybadać jego plany na przyszłość. Z tego pierwszego spotkania miała wyniknąć pozytywna chemia, przy jednoczesnym oczekiwaniu na jasny sygnał ze strony Interu. Nerazzurri, jeszcze niedawno niechętni sprzedaży Bastoniego, zdaniem gazety są teraz przekonani, że środkowy defensor jest realnie dostępny na rynku, a jego odejście może posłużyć do sfinansowania transferów, które klub z Mediolanu chce przeprowadzić.
W ostatnich tygodniach wykonano konkretne kroki w tym kierunku, a sam Inter miał z wyprzedzeniem zasygnalizować stan zaawansowania operacji Bastoniego, choć jego dokładna wycena pozostaje niejasna. Na razie przy Viale della Liberazione trzymają się kwoty w okolicach 70 milionów euro, choć w Barcelonie są świadomi, że tę sumę da się obniżyć różnymi mechanizmami. Jednym z elementów, które dobrze obrazują sytuację, jest fakt, że Inter już analizuje potencjalnych następców Bastoniego. Jak ujawnia „Sport”, na liście znajdują się trzy nowe nazwiska: Alessandro Buongiorno z Napoli, Evan Ndicka z Romy oraz Jhon Lucumi z Bolonii, a pierwsze rozmowy w sprawie tych piłkarzy miały już ruszyć.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Powinni sprowadzić Lukę Vuskovicia, ale pewnie szkoda im wyłożyć aż tyle pieniędzy.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Dobry pomysł - 70 mln za Basto, w trakcie negocjacji zbite pewnie w okolice 50 mln, za co pozyskamy środki na wzmocnienie i odmłodzenie składu gorszym obrońcą w zbliżonym wieku za 40 mln + bonusy (Lucumi) wzwyż (któryś z pozostałych). Jakiś geniusz musiał się nad tym solidnie nagłowić...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?