Zmiany we władzach organizacji zawsze wiążą się ze zmianami personalnymi i organizacyjnymi. W przypadku Interu, w grę wchodzi również szereg zmian związanych z wizerunkiem klubu. O ile wiele takich działań przyjmuję z aprobatą lub zachwytem, o tyle nie do końca podobają mi się ostatnie decyzje Interu rządzonego przez Ericka Thohira. Mowa tu oczywiście o podstawowych koszulkach Interu i nowym herbie, który ujrzał dziś światło dzienne.
Nerazzurri niedawno renegocjowali swoją umowę z Nike, dzięki czemu współpraca z amerykańskim producentem sprzetu sportowego ma być jeszcze bardziej zacieśniona, co z kolei przynieść ma klubowi większe zyski.
Jeśli jesteśmy przy firmie Nike, kóra produkuje stroje Interu, jak co roku przygotowane zostały zupełnie nowe komplety meczowe dla drużyny. Po raz pierwszy w historii klubu, Inter swoje domowe stoje będzie miał z pasami o niestandardowej szerokości (za wyjątkiem sezonu 1928/1929 kiedy Nerazzurri grali w białych koszulkach z czerwonym krzyżem). Oficjalnej prezentacji strojów jeszcze nie było, ale jest już niemal pewne, że będą wyglądały w następujący sposób:

O ile trzeba się zgodzić, że koszulki prezentują się bardzo ładnie, a jeszcze lepiej wyglądać będą na naszych gladiatorach, to nasuwa mi się pytanie czy aż taka ingerencja w tradycję klubu jest dobrym krokiem? Czy pewne rzeczy, nie powinny pozostawać niezmienne?
W krótkiej perspektywie czasu, Inter zyska na nowych koszulkach, ponieważ nowości bardzo często dobrze się sprzedają. Przykładem tego jest czerwony trykot Interu (wyjazdowy), który wprowadzony został jeszcze za czasów Massimo Morattiego. Mimo licznych protestów kibiców z Curva Nord, to właśnie ta koszulka biła rekordy sprzedaży już podczas obozu Interu Pinzolo. Kilka lat wcześniej, dobrym ruchem marketingowym było przypomnienie białych wyjazdowych koszulek z czerwonym krzyżem. Nie było to jednak coś co, uderzałoby w tradycję naszego klubu, a wręcz przeciwnie. Czy w dłuższej perspektywie Inter nie straci jako drużyna, nie trzymająca się własnej tradycji, choćby w kontekście domowej koszulki, która jest świętością? Zobaczymy...
Po cichu liczę, że otwartość Interu na zmiany nie podąży w złą stronę i za rok nie obejrzymy Nerazzurrich w koszulkach w kolorach tęczy lub intensywnego różu, co z bólem przeżywają aktualnie kibice Realu Madryt. Na szczęście koszulki zmieniają się co roku, dlatego już teraz można założyć, że w kolejnym sezonie Inter powróci do swoich tradycyjnych pasów.
Dziś klub poinformował, że dokonano zmiany w herbie klubu. Redesign herbu Interu to nie rewolucja i wielu kibiców nie dostrzeże tej zmiany od razu. Mi jednak natychmiast w głowie pojawiło się pytanie: gdzie jest gwiazda? W nowym herbie nie będzie już gwiazdki (widoczna będzie tylko na koszulkach Interu), którą można było sobie dodać do herbu po 10 wywalczonych Scudetti, co jest w Italii znaną tradycją. Oprócz tego w nowym herbie pominięto jeden "ring" i uproszczono symbol składający się z liter F.C.I.M.
Oto zestawienie nowego i starego herbu, abyście mogli lepiej dostrzec różnicę:

Oto jak Inter tłumaczy swoją decyzję, po czym zastanawiam się czy to efekt po-weekendowy klubowego copywritera, czy też do panelu administracyjnego oficjalnej strony Interu dorwał się Rafał Stec z Gazety Wyborczej:
"Spróbuj wyobrazić sobie scenę. Twoja żona się do Ciebie uśmiecha lub przytula Cię Twój mąż. Przyjaciel na którego liczysz, obiad w specjalnym miejscu. Wyobraź sobie muzykę, sztukę. Wyobraź sobie najlepszego gola zdobytego przez Inter, mecz który był najbardziej emocjonujący. Wyobraź to sobie. Najlepszy w historii. Teraz te dźwięki, smaki i kolory tańczą w Twojej głowie. Teraz TY myślisz o najlepszej rzeczy kiedykolwiek, myślisz o tym w kontekście Nerazzurrich. W kontekście Interu. Zespołu, który sprawia że Twoje serce bije szybciej.
Obraz stopniowo pojawia się w Twej głowie, tak? Najpierw kilka prostych linii, potem okręgi łączą się w całość i na koniec gwiazda. Wszystko zaczyna nabierać kształtu. "To" jest nasze nowe logo, teraz część naszego zespołu. Nasza identyfikacja wizualna, aby użyć właściwego żargonu. Obrazek, który widoczny będzie wszędzie: w naszej komunikacji, na klubowym autokarze, w akademii. Jeden głos dla wyjątkowej drużyny. Zespołu, który będzie mediolański i międzynarodowy. Uczciwy i zaskakujący. Będzie legendarny, tak jak zawsze był. Wyobraź to sobie. Potem spójrz na nowe logo. Możesz zauważyć, że te obrazy są takie same"
To nie pierwsza zmiana herbu w historii klubu. W przeszłości Inter zmieniał swój herb wielokrotnie - nie zawsze z dobrym skutkiem. Patrząc chociażby na herb z końca lat 90-tych, wyobrażam sobie grafika, który projektując ówczesny herb klubowy płakał.

Kolejne zmiany polegające na usunięciu napisów "Inter" i "1908" wydawały mi się ze wszech stron słuszne i uważałem, że aktualny herb Interu jest na tyle dobry, że nie należy go już więcej "ulepszać". Jako grafik z zamiłowania i swojej pracy, lubię w projektach graficznych prostotę i przejrzystość, dlatego rozumiem motywację pomysłodawców nowego herbu i nie zamierzam zawzięcie krytykować. Logo bez gwiazdy zamyka się w kwadracie i jest zdecydowanie wygodniejsze w wykorzystaniu na wszelkich materiałach reklamowych i to również rozumiem. Ponadto na tego typu rzeczy i zmiany, warto spojrzeć z dystansu i z perspektywy czasu.
W tej chwili patrząc na nowy herb, mam wrażenie że czegoś mi w nim brakuje i tym czymś jest najprawdopodobniej gwiazda, do której po prostu się przyzwyczaiłem i której sam, pomimo przytoczonych wyzej argumentów bym się nie pozbywał. Być może do jej braku, tak jak jej obecności również się przyzwyczaję, ale chciałbym wierzyć, że zabieg z usunięciem gwiazdy nie stanie się symbolem przemian w kadrze Interu i do braku gwiazdy/gwiazd na boisku, nie będziemy musieli się przyzwyczajać już na zawsze.
Paweł Świnarski
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 21
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
A mnie osobiście cieszą i stroje i nowy herb. ;) stroje to może jakiś symbol zmiany, ale nie tylko wizerunkowej, a przede wszystkim mam nadzieje sportowej, mam wielkie nadzieje, że będziemy mocniejsi. nie są wcale takie złe, i myślę, że będą się dobrze prezentować, zaś co do herbu, były okresy kiedy nie mieliśmy gwiazdki nad herbem i wyglądał on naprawdę w porządku, jest prosty, bez żadnych udziwnień i kombinacji, a może władze doszły do wniosku, że usuwają gwiazdę by chłopaki spokornieli, i na boisku wywalczyli wreszcie tą 2 gwiazdkę! ;)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Logo i koszulka nie graja tylko zawodnicy. Thohir chce napewno lepiej sprzedawac koszulki by miec dobry zysk. Tak jak to jest w przypadku realu madryt. Ciekawy pomysl. Ja osobiscie kupie ta koszulke bo wiem ze jest to tylko sezonowa zmiana...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Nowy herb - piękna sprawa! A koszulki? Są po prostu fantastyczne i jestem przekonany, że będą wyglądały idealnie na naszych gladiatorach.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Sprzedać można wszystko i wszystkich. Gwiazdka to jednak symbol wielopokoleniowych osiągnięć i zasług klubu, nie leży na ulicy. Można zrozumieć chęć Thohira do naznaczenia jakiejś granicy, ale bez przesady. Jutro stwierdzi, że zmieni nazwę klubu. Preferuję wierność pewnym klasycznym wzorcom. Koszulki są kiepskie. Potrzeba zysku ok, ale nie kosztem mentalności ulicznicy... Nerroazzurri, znaczy Inter. P.S. Paweł gratuluję dziennikarskiego obiektywizmu.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Mnie bardzo razi pomniejszenie litery "I" w herbie. Taka minimalizacja nazwy klubu. Stroje słabizna. Za bardzo odchodzące od tradycji Interu. Ktoś powie że takie rzeczy jak stroje, herb nie są tak bardzo istotne, że liczy się marketing i kasa. To co? Za rok może Inter w wersji różowej? Na pewno każdy kolekcjoner chciałby mieć taki wyjątkowy okaz w swej kolekcji;) Szacunek dla nazwy klubu i barw to obowiązek wobec klubowej tożsamości.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Po pierwsze fajnie opisany artykuł. Po drugie koszulka... W moim przekonaniu jest fajna, fakt, odbiega od tradycji i z perspektywy kibica na stadionie czy przed tv będziemy grali w czarnych strojach... Ale nie zmienia to mojego nastawienia. Koszulka jest spoko. Herb też oceniam na plus, brak gwiazdy mnie nie przeszkadza, poza tym w tej chwili nie jesteśmy tym Zespołem który jest w stanie walczyć o scudetto, wiec brak gwiazdy jest dość logiczny ...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
wiem, że dziwne porównanie, nieadekwatne zupełnie, ale jakoś kojarzy mi się ten zabieg z odebraniem korony orłowi w czasach PRL...
nie można było tej gwiazdki, chociaż malutkiej, wstawić do środka herbu? jak w logo 1908 - 2008? i wszystkich by to pogodziło...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Brak gwiazdki jest dla mnie nieistotny. Na koszulkach ona i tak będzie, więc w większości sytuacji gdzie będziemy oglądać Inter ta gwiazdka będzie widoczna. Natomiast te koszulki...nie mogę się przyzwyczaić. Rozumiem argumenty marketingowe i się z nimi zgadzam, ale przecież koszulkę "inną" , która by się lepiej sprzedawała można było zaprojektować tak by jednak przypominała Inter. Patrz koszulki z sezonu 2010/2011. Natomiast ta koszulka podoba mi się bardzo jako koszulka, jest stylowa, fajna. Tylko, że Inter, chyba po raz pierwszy będzie miał czarne stroje domowe. Bo z perspektywy TV tak to będzie wyglądać. Idąc tym tropem rozumowania, można zrobić koszulki różowe i zielone kwiatki, żeby były inne i się sprzedawały. Tylko czy to nie przesada?
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
A mnie się podoba tak koszulka jak i logo w którym zmiana jest kosmetyczna.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Nie dziwię się tym pogłoskom, że Moratti chce odejść skoro takie rzeczy się dzieją. Nie wiem, może się mylę..niby Thohir ładnie mówi o odmłodzeniu, o przyszłych sukcesach (ewentualnych) i coś tam działa, załatwia jakieś pieniądze i ble ble ble.. ale jak dla mnie to bardziej stawia na biznes i stąd te wszystkie zmiany, które w ogóle mi się nie podobają. Koszulka wygląda ładnie ale tradycja została kopnięta w dupę a na piedestał wskakuje kasa, byle sprzedać jak najwięcej. Nie wiem po cholerę zmienili ten herb. Ten klub to nie zabawka, rozumiem, że eric chce pokazać swoje rządy ale nie kosztem tradycji. Pieniądze są ważne ale wolałbym, zeby klub zarabiał na siebie dobrą grą i tym zyskiwał nowych kibiców i tym samym sławę i pieniądze. Nie podoba mi się to kompletnie. Moraś może i utopił w tym klubie fortunę ale nie ruszał tego co najważniejsze. Według mnie za dużo tych zmian, zdecydowanie..
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Jak za tymi zmianami przyjda konkretne ruchy transferow w tym roku to kibice wybacza taka zmiane ale jesli obudzimy sie we wrzesniu z reka w nocniku i takim samym szrotem w skladzie to wtedy Curva Nord zrobi swoje, mam przynajmniej taka nadzieje.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Osobiście nie mam nic przeciwko takim zmianom. Przy herbie zmiany są kosmetyczne (choć przyznam, że trochę jest mi szkoda gwiazdki, bo po prostu bardzo ładnie się prezentowała), a koszulki mi się podobają. Potrafię zrozumieć, że niektórym, przywiązanym mocno do tradycji kibicom taka rewolucja może się nie podobać, ale myślę, że tu nie ma co rozpaczać. Jeśli nowe stroje będą się źle sprzedawać (bo przecież tutaj chodzi tylko o zysk z ich sprzedaży), to za rok pojawi się coś bardziej tradycyjnego. Poza tym wydaje mi się, że E.T. wie co robi (jego ruchy jak do tej pory oceniam na plus), chociaż z dokładniejszą oceną nie tylko Prezydenta, ale też Ausilio wstrzymam się co najmniej do końca sezonu.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?