Chciałbym przeciwstawić się ogromnej fali pesymizmu, fatalizmu, katastrofizmu i ogólnego poczucia beznadziei, którą wyczuwa się w komentarzach po prawie każdym meczu Interu w tym sezonie, przynajmniej od początku tego roku. Czy naprawdę jest aż tak źle?
Gdyby ktoś kompletnie nie interesujący się Serie A, ale pasjonat futbolu, najpierw poczytał komentarze na naszej stronie, a później zapoznał się z najnowszą (kilkuletnią) historią klubu i na końcu spojrzał na tabelę, mógłby poczuć się zdezorientowany.
Nie zamierzam kolejny raz powtarzać (nie mylić z upieraniem się, bo ciężko to podważyć), że dzięki Luciano Spalettiemu klub wykonał ogromny krok w przód. Z zespołu, który w ostatnich latach popadł niemalże w przeciętność, zrobił drużynę, którą każdy (poza naszymi kibicami) znów zalicza do ścisłej (oczywiście poza Juventusem) czołówki Serie A. Co więcej, zrobił to niemal bez ingerencji w wyjściową jedenastkę (w każdym razie bez spektakularnych wzmocnień), w stosunku do kadry, którą dysponowaliśmy przed jego pojawieniem się w klubie. Wszak w zespole już w 2016. roku byli Handanović, Miranda, D'Ambrosio, Brozović, Gagliardini, Joao Mario, Perisić, czy Icardi. Mimo to, nie zamierzam się również upierać, że Spaletti to wybitny trener, którego należy stawiać w jednym rzędzie z Guardiolą, czy Kloppem (nie odważę się nawet sugerować innych nazwisk, bo nasi kibice potrafią zdyskredytować nawet Ancelottiego, Hiddinka, Simeone, czy Mourinho), ale obrzucanie go taką ilością inwektyw, jakie się pod jego adresem pojawiły na tej stronie może być według mnie tylko i wyłącznie wynikiem frustracji tzw. "przegrywów". Można Toskańczykowi na pewno wiele zarzucić, szczególnie w ostatnich tygodniach, ale warunki, w jakich pracuje i przeciwności, z którymi musi się zmagać, pomimo których drużyna wciąż potrafi zachwycić, zasługuje co najmniej na szacunek.
Podejrzewam, że mało kto zdaje sobie sprawę, że mimo tak "żałosnego sezonu", zdobędziemy prawdopodobnie mniej więcej tyle samo punktów, co na koniec zeszłych rozgrywek, czyli 70-75. Dodatkowo, najpewniej zmniejszymy dystans do drugiego miejsca i wygramy więcej meczów. Katastrofa.
Jednym z najpoważniejszych zarzutów pod adresem Spalettiego w tym sezonie jest, że nie panuje nad szatnią i przestrzelił w transferami, które sam sobie zażyczył. Z pierwszym zarzutem nie zamierzam dyskutować, bo jest to temat na zupełnie inną okazję i rzeczywiście jest nad czym się pochylić. Co innego transfery. Znów, spójrzmy na fakty. Po pierwsze, nieodżałowaną stratą po sezonie 2017/18 było odejście Rafinii i Joao Cancelo, co do gry których pod ręką Spala nikt nie zgłaszał żadnych uwag. Nic też nie wiadomo, żeby to nasz szkoleniowiec miał coś przeciwko ich pozostaniu w drużynie - był to problem władz klubu. W ich miejsce Spaletti zażyczył sobie Sime Vrslajko oraz Radję Nainggolana (nie zapominajmy o ograniczeniach finansowych), pod których adresem wiele nieprzychylnych opinii zostało już wypowiedzianych. Dlaczego? Tego nie pojmuję... Pierwszy z nich, gdy był zdrowy, wygrywał rywalizację z D'Ambrosio i w wielu meczach wspaniale współpracował z Politano na skrzydle, niewiele można mu było także zarzucić w grze defensywnej. To z nim na murawie drużyna funkcjonowała bardzo dobrze i zdobywała bardzo dużo punktów. Nieco bardziej skomplikowanie wygląda sytuacja z Ninją, ale i on w najlepszej dyspozycji jest zdecydowanie wartością dodaną w drużynie. Również jego jednak trapiły kontuzje, co było trudne do przewidzenia, bo mimo niezbyt sportowego trybu życia, Nainggolan nigdy nie miał specjalnych problemów zdrowotnych. To tak, jakby przyszedł do nas Robert Lewandowski i nagle z powodu urazów opuszczał co drugi mecz. Jaka w tym wina szkoleniowca? Reasumując, przez znaczną część, czy wręcz większość sezonu, z gry wyłączeni byli podstawowy boczny wahadłowy obrońca (a więc de facto mieliśmy obcięte pół skrzydła, co przy taktyce zespołu jest jak boląca kostka dla biegacza na olimpiadzie) i domniemany trequartista, czyli "tegosezonowy" Rafinha. Tylko czy ich brak jest winą Spalettiego?
Jeśli dołożymy do tego inne niezależne od trenera problemy, jak kompletny brak formy po mundialu być może najlepszego w zeszłym sezonie, obok Maurito, Perisicia; dłuższe przerwy w grze spowodowane urazami Politano, Brozovicia, Keity Balde, nie wspominając o operze mydlanej z państwem Icardi w rolach głównych, to mamy kompletnie "pozamiataną" ofensywę przez znaczną (być może większą) część sezonu.
W takich warunkach Spaletti tylko przez gorszy bilans bramkowy nie wychodzi z najsilniejszej grupy LM i z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że poprawia wynik w Serie A w stosunku do zeszłego sezonu. Jak on jest w takim razie nieudacznikiem, to ja też takim nieudacznikiem chcę być.
Żeby była jasność. Absolutnie nie uważam, że Spaletti nie zasługuje na żadne słowa krytyki. Przeciwnie - z wieloma z nich się zgadzam. Również twierdzę, że Toskańczyk jest często zbyt przywiązany do niektórych nazwisk, do taktyki zresztą też. Gra zespołu w wielu meczach nie zachwyca, a czasem woła wręcz o pomstę do nieba. I tak dalej. Tylko, że wiele z tych zjawisk to nie jest w 100% wina trenera - przy takiej ilości problemów zdrowotnych (i nie tylko) kadra wciąż jest zbyt wąska, a w każdym razie zawodnicy z tzw. głębokiej rezerwy nie mają takiej jakości, aby być pełnowartościowymi zmiennikami. Wielu z nich nawet u ligowych średniaków nie musiałoby być podstawowymi zawodnikami. Ciężko w takich warunkach (gdy na boisku przebywają jednocześnie np. Dalbert, Valero, Candreva i Gagliardini) wymagać, żeby tłamsić każdego rywala, poza Juve i Napoli. Zachowajmy jakiś umiar w krytyce trenera i zespołu.
Na koniec. Gdy po zeszłym sezonie Manchester United był podobno skłonny wyłożyć za Perisicia 100. milionów euro. Jego potencjalną sprzedaż nasi kibice nazywali "frajerstwem". Trzy miesiące później miażdżąca większość z nich oddałaby go za ułamek tej kwoty. To ja się pytam, kto tu jest... poważny?
Źródło: inf.własna
Dyskusja
Komentarze 38
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
@WszystkoPrzepadło - Odnośnie Perisicia, w poprzednim oknie transferowym spekulowano, że Chorwat miałby zwiększyć zarobki do 100 mln funtów, a Inter chciał go sprzedać za 53 mln funtów. Mała nieścisłość w tekście, aczkolwiek dziś, każdy brałby ten transfer w ciemno, a nawet oddałby piłkarza za bezcen xD O to chodziło autorowi tekstu. <br />
<br />
Same uwagi są słuszne. Luckowi należy się szacunek, ale trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść i mam nadzieję, że zejdzie po tym sezonie, ponieważ nic więcej z tej sokowirówki nie wyciśnie. Dziękujemy, do widzenia. Jestem zmęczona tym sezonem...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Opsss Van i jego teorie spiskowe dziejów. Istna strefa 51 w Mediolanie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
https://intermediolan.com/news/23719/perisic-i-brozovic-duet-za-140-milionow (lipiec 2018)<br />
<br />
"Ivan Perisić w ubiegłym roku mógł przejść do Manchesteru United, jednak Interowi udało się go zatrzymać. Wówczas wielu kibiców United pukało się w czoło, sugerując że oferowane przez Jose Mourinho 50 milionów euro za Chorwata to szaleństwo. Dzis na Twitterze wpisy tych osób są przypominane i wyśmiewane, bo jeżeli Jose chciałby pozyskać Perisića musiałby wyłożyć na stół minimum 70 milionów euro." Minimum.<br />
<br />
Komentarze:<br />
<br />
1. "Zostawić obu (...)"<br />
2. "Mam nadzieję, że zarówno Ivan jak i Brozo zostaną."<br />
3. "Nie sprzedawac! (...)"<br />
<br />
Nie twierdzę, że były same takie komentarze, ale sporo. Nikt może za niego 100 milionów nie zaoferował, ale jak widać kwoty gruuuubo ponad 50-60 milionów były na porządku dziennym...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Przypomnij no mi jeden z drugim kiedy to były plotki o Perisiciu za 100 mln. Z tego co pamiętam to ceny jakie przewijały się w mediach oscylowały w granicach 65 mln na które zresztą United nie chciało się zgodzić.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Usuń ostatni akapit bo się nawet na ci smieja
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Przecież to właśnie Spall z jednej strony bez sensownego wyjaśnienia zabiera opaskę Icardiemu i oddaje jednemu z jugoli, a z drugiej toleruje wybryki Nainggolana i Perisicia, dodatkowo tego drugiego wystawiając w każdym meczu mimo fatalnej formy. Właśnie tak tworzy się podziały.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Darkos jest najlepszy twierdząc że Spall podzielił szatnie na 3 obozy pewnie kazał im się pokłócić na treningu . Skąd te zacofania umysłowe . Ciekawe kto w Bayernie kazał Lewemu z Comanem się pokłócić pewnie trener hahahaha
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Rafinha odchodził od nas zupełnie zdrowy i w formie. W Hiszpanii gra się w zupełnie innym tempie niż we Włoszech i to, że w Barcelonie złapał kontuzję, nie oznacza, że złapałby ją u nas. Na dodatek chłopak zachowywał się profesjonalnie i naprawdę chciał grać w Interze, czego o Radzi nie da się powiedzieć.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Skończcie już z tym Rafinhą jako argumentem przeciwko Spallettiemu bo nawet jakby były jakieś szanse i do nas przyszedł to jest połamany na amen i byłby to kolejny argument przeciw Spalletiemu dlaczego On, a nie wzięliśmy Nainggolana sprawdzonego w Seria A.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ja tylko napisze ze mamy trenera który nie umie złapać szatni jak mentor (Klopp , Zidane, Guardiola) i ma rozpierdol w klubie totalny. Dodatkowo myśl szkoleniowa przez 2 lata to, jebne lage /wrzucę, może coś z tego wyjdzie. Nie umiemy zagrać ataku pozycyjnego, nie umiemy wyprowadzać kontr, żadnego pomysłu na rozegranie stałych fragmentów gry (wrzuta w stylu 'jebne niech martwi się ten który ma doleciec do pilki'). Spaletti się nie zaczął a już się skończył. Przegrany mecz z Juve w tamtym sezonie był jasną i klarowną sytuacją w której pokazane było ograniczenie myślowe Spala w każdej dziedzinie o której decydował. Zmiana trenera powinna nastąpić zaraz po ostatnim meczu ligi w tym sezonie. Sprzedaż zawodników pokroju Perisic, Borja, Rano to mus. Icardiego trzeba zostawić i dać mu grać z Lautaro. Uzdrowienie szatni jest pierwszym poważnym zadaniem dla nowego trenera. I od tego zacznijmy.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Więc poważny jest Spaletti, który nie wystawia zdrowego napastnika w składzie kiedy nie mamy żadnego innego w kadrze? Poważny jest wystawiając na atak weterana rezerw obronnych? Poważny jest robiąc te same zmiany w tych samych minutach w większości meczów niezależnie od sytuacji na boisku? Poważny jest bo przez dwa lata treningu z tymi zawodnikami wypracował jedną taktykę wrzutek która jest tak skuteczna że statystykami takich dzid w pole karne przerzucamy się na forach? Poważny jest bo wystawia na skrzydle cały sezon piłkarza który zagrał dobrze całe dwa mecze w sezonie? Poważny jest trener za którego szatnia podzieliła się na trzy obozy i licząc od grudnia w każdym miesiącu do lutego mieliśmy jakiś skandal z udziałem kolejnego piłkarza? Jak on jest poważny to ja poproszę jakiegoś niepoważnego trenera.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ta nasza mizerna kadra, to drugi najdroższy zespół Serie A, a męczymy się z kandydatami do spadku.<br />
<br />
Na Cancelo może szansy nie mieliśmy, bo poszedł do Juve, ale Rafinha był dostępny przez całe mercato - wystarczyło nie upierać się przy podstarzałym alkoholiku.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Nie napisałem jeszcze o rezultatach, ale one są wynikiem wcześniej wymienionych wad. Fakt, że mamy 3 miejsce to zasługa słabej dyspozycji reszty. Porównania punktów w tabeli nie mają sensu, zwłaszcza w fazie "planujemy wejść na szczyt".
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?