Na oficjalnej stronie Interu pojawiło się oświadczenie w sprawie Mauro Icardiego. Były kapitan Nerazzurrich został zawodnikiem Paris Saint-Germain.
- FC Internazionale Milano ogłasza przeniesienie Mauro Icardi do Paris Saint-Germain FC: napastnik, urodzony w 1993 roku, na stałe przeniósł się do francuskiego klubu. Klub dziękuje graczowi za sześć sezonów, które spędził z nami i życzy mu wszystkiego najlepszego w przyszłej karierze zawodowej - głosi komunikat.
Aktualnie brak doniesień o szczegółach umowy.
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 21
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Niechlubnym znakiem czasu jest to, że dzisiaj nie ma czegoś takiego jak przywiązanie i szacunek do klubu. Zarówno piłkarze jak i kibice się zmienili, chociażby w porównaniu do tego co miało miejsce w latach 90-tych. Kiedyś dobrem nadrzędnym był klub, zawodnicy utożsamiali się z miastami, klubami i kibicami. Nie było mowy o tym żeby zawodnik szantażował klub, dyktował warunki, obrażał się, bo zapewne bardzo szybko został by spacyfikowany przez resztę drużyny i został wrogiem w oczach kibiców. Teraz w dobie co raz to bardziej postępującego "odmóżdżenia" w społeczeństwie, zapewne głównie w skutek rozwoju mediów społecznościowych, wiele osób bardziej utożsamia się z piłkarzami/pseudo gwiazdkami, którzy dobrze "radzą" sobie na instagramach i innych gównach, niż z samymi klubami. W myśl zasady "nie ważne co mówią, ważne żeby mówili", grajkowie tacy jak Icardi czy Neymar, robią rozgłos dookoła siebie, zwykli zjadacze chleba to kupują i potem widać oburzenie jak to zły klub nie chce przystać na warunki super piłkarza, który jest taki fajny bo ma dużo fanów na jakimś facebooku czy czymkolwiek innym. Piłkarze natomiast zamiast dawać z siebie wszystko w każdym meczu, grać z zaangażowaniem w każdym meczu, żeby zapisać się trwale w historii danego klubu, bardziej skupiają się na kalkulacjach, gdzie możliwe że dostaną więcej pieniędzy. Stąd też biorą się "dziwne" obniżki formy w okresach kiedy zbliża się koniec kontraktu i trzeba pomóc innemu klubowi w zbiciu ceny, a w zamian za tą pomoc, otrzymają wyższe wynagrodzenia. Pieniądz, pieniądz i jeszcze raz pieniądz, na dzień dzisiejszy to się liczy w futbolu. Zawodnicy bez kręgosłupa moralnego jak np. Icardi jednego dnia wyznają miłość do Interu, drugiego do PSG, a kolejnego mogą to zrobić do Juventusu, bez mrugnięcia okiem. Nie zmierza to wszystko w dobrym kierunku, ale niestety im bardziej ogłupione społeczeństwo tym, bardziej odchodzi się od zasad i wartości na rzecz pieniądza i rozgłosu (niekoniecznie tego pozytywnego).
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Zobaczycie ile jeszcze będziemy mieć satysfakcji, że się gościa z jego obraną żonką pozbyliśmy. Teraz czytanie wywiadów i zachcianek tej karykaturalnej karyny będzie wywoływało jedynie uśmiech na naszych twarzach. Już się nie mogę doczekać pierwszych zgrzytów w PSG. "Mój klient jest najlepszy na świecie, trener musi być ślepy, że regularnie go nie wystawia gra w pierwszej 11"
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
A mnie go nie żal. Zawsze na jesień strzelił naście bramek i od razu (zimą co roku) chciał podwyżkę kontraktu, a na wiosnę zawsze było już gorzej. Poza tym strzelał dużo bo wszyscy na niego grali (graliśmy na 1 napastnika + skrzydłowi), strzelał też wszystkie karne. Był typowym egzekutorem pola karnego jak paru innych i nic więcej nie umiał. Dla mnie to typowy średniak do którego wszystkie piłki szły. Czy pamiętacie jakieś inne jego bramki jak dostawienie tylko nogi/głowy NIE. To po prostu był przyzwoity rzemieślnik i tyle. Topowe Kluby Eu jakoś aż tak go nie pożądały żeby oferty za niego sypać, dlatego wylądował w bogatym klubie ale średniej lidze.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
13 mln za wypozyczenie. 50 mln za transfer. I 5-8 mln w bonusach. Dodatkowo podobno klauzura w przypadku transferu do Wloch 15 mln. Transfer w granicach 70 mln. Optymalna cena choć niedosyt pozostaje gdyż normalna wartość Icardiego na dzisiejsze czasy i jego wiek to 90-100 mln euro.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
I tu nie chodzi o ten nowy kontrakt tylko o to co zrobił po odebraniu opaski kapitana był zły na zarząd i trenera ok to jestem wstanie zrozumieć ale on udawając kontuzję wypiął się nie tylko na zarząd i trenera ale także na kolegów z szatni i kibiców czyli inaczej mówiąc na całe społeczeństwo interistów i wydaje mi się że o to głównie chodziło.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Wg mnie Inter nie stracił wizerunkowo a przynajmniej nie tyle ile mógł by stracić gdyby przystał na warunki Icardich ,za Morattiego to Icardi rozdawał by karty u Zangha to nie przejdzie i pokazał że nikt nie jest ważniejszy niż klub i to też jest ważny przekaz. Ale zgadzam się że mogli to lepiej rozwiązać, ale nie znamy za kulisowych rozmów być może nie dało się inaczej tego załatwić lecz to już przeszłość najważniejsze że Icardiego nie ma już w Interze.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Nie da się ukryć, że poza tym co odwalił Mauro do spółki z żoną, to Inter też pokazał mu, gdzie go ma i nie brakuje winy po stronie klubu. Zresztą nigdy nie jest tak, że winna jest jedna strona. Gość ciągnął drużynę za uszy i był jej najjaśniejszym punktem w chudych latach, dając kibicom i klubowi kontakt z czołówką. Ktoś może powiedzieć, że żądanie podwyżki co sezon to przesada, ale moim zdaniem Mauro miał do tego prawo. Jego umiejętności i to co zapewniał drużynie na boisku i wizerunkowo, uprawniało go do upominania się o swój udział i pensję równającą poziomem do tego, co oferowały swoim gwiazdom inne kluby. Kiedy spojrzymy dziś na pieniądze jakich Inter nie chciał mu zapłacić, to przecież śmiech na sali. Nie tylko stracili zawodnika, ale również wizerunkowo.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Swoje dla Interu strzelił i tego nikt mu nie zabierze ale w momencie kiedy pokazał gdzie ma Inter to musiał odejść ciekawi mnie tylko ile faktycznie Inter za niego zainkasował.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Byłem jednym z tych, którzy mieli nosa do niego, jak grał jeszcze w Sampdorii, a potem Massimo Moratti, który już nie wydawał na transfery wielkich pieniędzy, zapłacił jednak za niego kilkanaście milionów euro. A nazywany był pogromcą Juventusu, bo zawsze coś im pakował. To były czasy. Z wydarzeń sportowych może się zapisze dobrze w historii Interu, jeśli za jakiś czas nie obierze kursu np. na Turyn. Pozasportowo nie będę oceniał, bo w komentarzach pewnie takie opinie użytkowników się znajdą.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?