Pomimo niedawnych zaprzeczeń ze strony Giuseppe Marotty włoskie media są przekonane, że temat transferu Paulo Dybali nie tylko nie jest fikcją, ale czynione są regularne postępy. Do ostatnich rozmów miało podobno dojść bezpośrednio przed i po meczu z Juventusem.
Oczywiście nadal próżno mówić o jakimś przełomie. Nerazzurri starają się zwyczajnie pilnować swojej pozycji w negocjacjach, lecz w Mediolanie są świadomi, że jeśli faktycznie wierzą w powodzenie głośnej operacji, to wcześniej czeka ich jeszcze wiele pracy związanej z pozbyciem się graczy pokroju Alexisa Sancheza, Arturo Vidala czy może nawet Lautaro Martineza.
Obóz Dybali podobno przychylnie spogląda na opcję przenosin do Mediolanu, ale również nie spieszy się ze składaniem oficjalnych deklaracji. Sytuacja na rynku jest bowiem bardzo dynamiczna, a Argentyńczyk bywa łączony z wieloma klubami.
Źródło: SportMediaset
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
W Barcelonie nie ma pozycji dla niego. Na skrzydle w Juve nie istniał, wysuniętym napastnikiem też nigdy nie był więc nic dziwnego.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Nawet Xavi w Barcelonie, poszukującej wolnych transferów, powiedział że to przehypowany gruz.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?