Ogólna

Porażka na inaugurację: Real Madryt 2-1 Inter

Inter przegrał z Realem Madryt na Santiago Bernabeu.

Porażka na inaugurację: Real Madryt 2-1 Inter
fot. Inter.it

Nerazzurri stworzyli mnóstwo okazji bramkowych, ale zapłacili za dwa błędy w pierwszej połowie. Dla Realu trafili Mbappé i Valverde, a w końcówce bramkę dla Interu zdobył Carlos Augusto.

Pozostały żal i świadomość własnej siły. Porażka w dusznym madryckim wieczorze boli przede wszystkim ze względu na sposób, w jaki do niej doszło, ale jednocześnie przynosi ważne wnioski i wysyła wyraźne sygnały dotyczące poziomu tej drużyny. Inter potrafił utrzymać się przy piłce, grał odważnie i tworzył sytuacje. Jednocześnie sam również pozwalał rywalowi na wiele. To było dziwne spotkanie, które trudno jednoznacznie opisać.

Statystyki pokazują wyraźną przewagę terytorialną Interu. Pod względem okazji bramkowych sytuacja była jednak bardziej wyrównana: Nerazzurri kreowali grę i raz za razem zatrzymywał ich Courtois, natomiast Real czekał na swoje momenty i bezlitośnie wykorzystywał błędy zespołu Chivu. Obie bramki gospodarzy padły właśnie po niepewnych zagraniach Interu.

Później Real miał jeszcze wiele okazji na zdobycie trzeciego gola, ale Martinez zrehabilitował się kilkoma znakomitymi interwencjami. Ten wynik 2:1 naprawdę nie jest łatwy do opisania. Trafienie Carlosa Augusto w 77. minucie przywróciło Interowi nadzieję i sprawiło, że końcówka znów stała się emocjonująca. Nerazzurri próbowali doprowadzić do remisu, ale bramka na 2:2 już nie padła. Inter rozpoczął więc fazę ligową Ligi Mistrzów od porażki.

MECZ

Pierwsza połowa była trudna zarówno do opisania, jak i zaakceptowania, ponieważ jakość gry prezentowana przez Inter zupełnie nie odpowiadała temu, co pokazywał wynik na Santiago Bernabeu. Od pierwszych sekund zespół Chivu ruszył agresywnie na Real, który miał duże problemy z zatrzymywaniem akcji Nerazzurrich.

Już po trzech minutach Courtois musiał interweniować po potężnym strzale Thurama prawą nogą. Inter grał z dużą pewnością siebie, Bisseck pełnił rolę zawodnika pojawiającego się praktycznie w każdej strefie boiska, a Diouf regularnie tworzył zagrożenie, atakując Cucurellę. Dobre decyzje, agresywność i skuteczna gra jeden na jednego sprawiały, że Nerazzurri całkowicie przejęli inicjatywę.

W 13. minucie pojawiła się kolejna okazja, ale Courtois zatrzymał Lautaro. Początek meczu rzeczywiście przebiegał niemal wyłącznie pod dyktando Interu. Real spokojnie czekał, ustawiając formacje blisko siebie, pozwalając rywalowi prowadzić grę i szukając możliwości przecięcia linii podań. Na koniec pierwszej połowy Inter miał aż 70 procent posiadania piłki.

I właśnie po jednej z takich sytuacji Real objął prowadzenie. Jones zagrał do Bissecka, gospodarze natychmiast odzyskali piłkę i uruchomili Mbappé, który w polu karnym okazał się bezlitosny. Było 1:0.

Inter nie wyglądał jednak na zespół szczególnie dotknięty utratą bramki. Nerazzurri wrócili do gry podobnej do tej z początku spotkania i ponownie dominowali w wielu sektorach boiska. Mimo tego zaczęły powracać znane błędy.

W 20. minucie po kolejnej stracie przed własnym polem karnym Pavard musiał ratować zespół znakomitym wślizgiem. Były to momenty, w których Inter sam komplikował sobie sytuację. W 23. minucie, podczas rozegrania piłki we własnym polu karnym, Martinez spróbował dryblingu. Valverde błyskawicznie wykorzystał okazję, odebrał mu piłkę i zdobył bramkę.

Chwilę później Bisseck musiał ratować Inter kolejną desperacką interwencją po tym, jak Real znów szybko zamienił odbiór piłki w pionowe podanie. Nerazzurri mimo wszystko nadal próbowali atakować. Jones po dobrej akcji trafił w poprzeczkę, co tylko potwierdzało, jak dobrze funkcjonowała ofensywna konstrukcja gry zespołu Chivu.

W końcówce pierwszej połowy Real ponownie pokazał jednak swoją zabójczą szybkość. Martinez najpierw obronił próbę Mbappé, następnie popisał się kapitalną interwencją po uderzeniu Bellinghama, a chwilę później Diaz trafił w słupek.

Na początku drugiej połowy Stones zastąpił Pavarda, a Martinez od razu po raz kolejny udowodnił swoją wartość, zatrzymując Mbappé. Po drugiej stronie boiska Inter nadal naciskał, ale Courtois był praktycznie nie do pokonania. Belg zatrzymał Jonesa, a także poradził sobie z kolejnymi próbami Thurama i Lautaro.

Spotkanie stało się coraz bardziej otwarte. Akcja przenosiła się z jednej strony boiska na drugą, a panujący na Bernabeu upał wyraźnie odbijał się na zawodnikach. Kiedy Bellingham nie zdołał zamknąć meczu strzałem do pustej bramki, ponieważ Martinez dokonał kolejnej niemal cudownej interwencji, Inter ponownie poczuł, że może wrócić do gry.

Na boisku pojawili się Bonny, Sucic i Zielinski, którzy mieli wnieść świeżą energię. Bastoni zmusił Courtois do kolejnej interwencji, a Inter praktycznie ani na moment nie przestawał tworzyć okazji.

Problem polegał na tym, że gdy Real ruszał z kontratakiem, za każdym razem robiło się bardzo niebezpiecznie. Martinez ponownie zatrzymał Mbappé, a Diaz z kilku metrów posłał piłkę obok bramki. Oba zespoły były już mocno rozciągnięte, ale Inter nawet w końcowej fazie spotkania zachował wystarczająco dużo spokoju, by konstruować akcje.

W 77. minucie Nerazzurri wreszcie zdobyli bramkę. Była to modelowa akcja: Diouf, ofensywne wejście Bissecka, asysta Lautaro i skuteczne wykończenie Carlosa Augusto. Inter zmniejszył straty do 2:1.

Nerazzurri rzucili się jeszcze do ataku i próbowali do samego końca. W 89. minucie uderzał Mkhitaryan, ale po raz kolejny na drodze piłki stanął Courtois, który zamknął dostęp do swojej bramki i przypieczętował zwycięstwo Realu 2:1.

REAL MADRYT - INTER 2:1

Bramki: 14' Mbappé (R), 23' Valverde (R), 77' Carlos Augusto (I)

REAL MADRYT (4-3-3): 1 Courtois; 24 Dumfries, 16 Konaté, 4 Huijsen, 17 Cucurella; 12 Alexander-Arnold (14 Tchouameni 79'), 8 Valverde, 5 Bellingham; 21 Diaz (25 Diomandé 79'), 10 Mbappé (19 Carlos Espi 90+3'), 7 Vinicius (18 Carreras 90').

Rezerwowi: 13 Lunin, 26 Sergio Mestre, 9 Endrick, 22 Rudiger, 27 Thiago Pitarch, 29 Jorge Cestero, 33 Mario Rivas.

Trener: José Mourinho

INTER (3-5-2): 1 J. Martinez; 28 Pavard (6 Stones 46'), 31 Bisseck, 95 Bastoni; 17 Diouf, 23 Barella (8 Sucic 60'), 20 Calhanoglu (7 Zielinski 60'), 21 Jones (22 Mkhitaryan 83'), 30 Carlos Augusto; 9 Thuram (14 Bonny 60'), 10 Lautaro.

Rezerwowi: 12 Di Gennaro, 49 Provedel, 5 Stankovic, 11 Luis Henrique, 25 Akanji, 94 Esposito.

Trener: Cristian Chivu

Żółte kartki: Calhanoglu (I), Lautaro (I), Huijsen (R), Bisseck (I)

Doliczony czas gry: 1' - 3'

Sędzia: Michael Oliver (Anglia)

Asystenci: Stuart Burt, James Mainwaring (Anglia)

Sędzia techniczny: Sam Barrott (Anglia)

VAR: Andrew Dallas (Szkocja)

AVAR: Michael Salisbury (Anglia)

ZAWIESZENI

Real Madryt: Camavinga, Bernardo Silva, Guler

Inter: brak

ZAGROŻENI ZAWIESZENIEM

Real Madryt: brak

Inter: brak

Źródło: Inter.it

Dyskusja

Komentarze 14

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto
Lambert Trybun #

a no i przezabawne było jak El Futbol Diouf wkręcał w ziemie kukureję xD

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

pasek_9 Gaduła #

Fajnie weszliśmy w ten mecz ale potem niestety nie wiedzieć czemu zaczęliśmy strzelać sami sobie bramki. Nie ma się co przejmować zbytnio. Co do Realu to myślałem że będą nas cisnąć a tymczasem to my prowadziliśmy grę na ich boisku. Trudno nie ma się co załamywać bo z Sommerem na bramce to dostalibyśmy z piątkę. Teraz czas na Udine i derby z Roma żeby im przypomnieć kto rządzi w Serie A.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

pawelswinarski Redakcja Mistrz sezonu #

Gdyby gdyby... wstydu nie ma, ale mogło być też lepiej.

+1
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Maradon Pionier #

Wstydu nie ma choc te błędy juniorskie. Real nie zachwycił, ale z przebiegu meczu nie musiał grac na 100 %. Mozemy takie firmy pokonac tylko jak wszyscy zagrają ponad stan. Brakowalo DiMarco

+1
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Lambert Trybun #

Szkoda bo dominowaliśmy. Curtis wrzucił na mine zestrachanego od początku Bissecka, a Josep chciał sie zabawić w Cruyffa tylko że nie spodziewał sie lecącego na sprincie Valverde, nic dziwnego bo we Italii tak się nie gra, ale przynajmniej więcej już tak nie zrobi, tak się zdobywa doświadczenie, potem obronił dwie setki więc się zrehabilitował. Carlos dobry dynamiczny mecz.

+1
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Rahi Trybun #

Szkoda, real nic nie grał a my się ośmieszyliśmy. Josep o ile dał dupy we wiadomym momencie, to miał kilka pewnych i nieoczywistych interwencji. Sucic natomiast powinien wypaść ze składu na rzecz Stankovicia, bo to drewno pokroju kondogbi.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

castillo20 Gaduła #

Dawno nic nie pisałem , jakoś się nie chciało, ale proszę was. O ile nasz bramkarz jest świeży w pierwszym składzie i zasługuje na szanse, bo jak nabierze doświadczenie to mogą być z niego ludzie. O tyle Bisseck chyba nigdy już nie złapie tej pewności siebie i rzetelności, od zawsze robił błędy i będzie robił błędy. Po prostu nie potrafi utrzymać koncentracji w kluczowych momentach. Ja bym postawił na Stonesa i jestem pewien, że prędzej czy później do tego dojdzie, a Bisseck wyleci z tego kkubu

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

ML9320 Lubiany #

Wiadomo że trzeba Martinezowi dać szansę. Tylko jak regularnie robisz takie ryzykowne akcje pod bramką, to musisz się liczyć z konsekwencjami i pewnie zobaczymy Provedela na Udinese i Romę. Nasz pech jest taki, że wydarzyło się to na Bernabetu a nie np. z Lecce czy inną Monzą. Sommer co jak co, ale takie akcje mu się nie zdarzały, on zawalał przy bronieniu (lub nie).

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

pasek_9 Gaduła #

@ML9320 że Sommerem na bramce byś dzisiaj zobaczył piątkę dla Realu na tablicy wyników.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

ML9320 Lubiany #

Zanosi się na jeden z najbardziej irytujących wieczorów ostatnich miesięcy. Gra całkiem dobra, sporo sytuacji na bramkę, a dostajesz dwa ciosy na własne życzenie. Mecz się nie skończył, fajnie że się nie poddali tylko grają to co wcześniej, ale będzie ciężko.

A i Barellę ściągnąć, bo już z Napoli zawalił gola. Dzisiaj dupę mu Pavard uratował. Zielu na boisko i słabiej nie będzie.

+1
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

mroczny elf Gaduła #

Dawać Pazza Inter.

+1
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

pasek_9 Gaduła #

Oby powalczyć i nie narobić wstydu a będzie dobrze.

+1
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

ML9320 Lubiany #

Pavard za niepewnego Akanjiego to dobra decyzja. Sam nie wiem czemu, ale jakoś tak Pavard bardziej mi pasuje właśnie do pucharów niż ligi. No a za Dimarco naturalną opcją Carlos, bo Henrique chyba nie traktujemy poważnie gdy mowa o meczu na Bernabeu.

W sumie spodziewam się solidnego występu. Niekoniecznie wrócimy z punktami, ale gra powinna być niezła. Tym bardziej, że po ostatnim sezonie ta drużyna ma coś do udowodnienia w tej LM.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

el_loco Gaduła #

Czy tylko ja się tak cholernie stresuję?
Niestety z szybkimi dryblującymi zawodnikami nie radzimy sobie zbyt dobrze. Tu widzę coś co może nas pogrążyć i dlatego rozumiem decyzję Chivu odnośnie Pavarda oraz Bissecka na środku obrony.
Forza

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie